FBI oferuje 200 tys. dolarów nagrody za informacje, które mogą doprowadzić do aresztowania byłej agentki specjalnej amerykańskich sił powietrznych i specjalistki ds. kontrwywiadu Moniki Witt. Siedem lat temu Amerykanka została oskarżona o szpiegowanie. Miała przekazać Iranowi ściśle tajne informacje wywiadowcze USA. FBI w oświadczeniu wydanym w czwartek przekazało, że nadal próbuje odnaleźć Witt, która rzekomo uciekła do Iranu w 2013 roku.
- FBI oferuje 200 tys. dolarów nagrody za informacje prowadzące do aresztowania Moniki Witt, byłej agentki specjalnej sił powietrznych USA.
- Witt została oskarżona o szpiegostwo na rzecz Iranu i przekazanie mu ściśle tajnych informacji wywiadowczych.
- Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
FBI nie zapomniało i wierzy, że w tym krytycznym momencie w historii Iranu jest ktoś, kto wie coś o jej miejscu pobytu - powiedział Daniel Wierzbicki, agent specjalny kierujący Wydziałem Kontrwywiadu i Cyberprzestępczości w waszyngtońskim oddziale FBI.
W lutym 2019 roku prokuratorzy zarzucili Monice Witt, że dzieliła się z rządem Iranu informacjami o tajnym programie Departamentu Obrony i pomagała irańskim służbom wywiadowczym w namierzaniu jej byłych kolegów z rządu USA. Władze twierdziły, że Witt współpracowała z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, elitarną siłą zbrojną Iranu, której zadaniem jest rozszerzanie globalnych wpływów Teheranu.
Według Departamentu Sprawiedliwości Witt wstąpiła do Sił Powietrznych w 1997 roku i odeszła w 2008 roku. Do 2010 roku była również pracownikiem Departamentu Obrony.
Witt była byłą oficer kontrwywiadu w Biurze Dochodzeń Specjalnych Sił Powietrznych. W latach 2003-2008 jej praca obejmowała zadania kontrwywiadowcze, które zaprowadziły ją na Bliski Wschód.
W 2019 roku ówczesny zastępca prokuratora generalnego John Demers oskarżył Witt o to, że została zwerbowana przez Iran, a po dezercji rzekomo ujawniła Iranowi istnienie "ściśle tajnego programu gromadzenia informacji wywiadowczych" oraz tożsamość oficera wywiadu USA, "ryzykując w ten sposób życie tej osoby".
Prokuratorzy twierdzą, że Witt udała się do Iranu w 2012 roku, aby wziąć udział w konferencji krytykującej "amerykańskie standardy moralne" i promującej antyamerykańską propagandę. W 2013 r. wróciła do Iranu. Otrzymała od irańskich urzędników mieszkanie oraz sprzęt komputerowy. Władze twierdzą, że później zaczęła działać na rzecz Teheranu, udostępniając informacje niejawne i gromadząc informacje wywiadowcze na temat byłych współpracowników amerykańskiego wywiadu.


