Melinda French Gates, była żona Billa Gatesa, po raz pierwszy otwarcie komentuje nowe akta Jeffreya Epsteina. Kobieta mówi o "niewyobrażalnym smutku" i "bolesnych wspomnieniach w małżeństwie" ze współzałożycielem Microsoftu. Współczuje również młodziutkim ofiarom finansisty. "Mam nadzieję, że te kobiety doczekają się sprawiedliwości" - powiedziała.
- Co zawierają nowe akta Jeffreya Epsteina?
- Jak Melinda Gates zareagowała na zawarte w nich informacje?
- Dlaczego rozwiodła się ze współzałożycielem Microsoftu?
- Czy Epstein miał syna? - odpowiedzi poniżej.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Melinda French Gates zabrała głos po ujawnieniu najnowszych akt Jeffreya Epsteina, w których znalazły się twierdzenia, jakoby jej były mąż zaraził się chorobą weneryczną od Rosjanki i próbował potajemnie podać jej antybiotyki, by o niczym się nie dowiedziała.
W podcaście "Wild Card" Melinda French Gates powiedziała, że informacje te wzbudziły w niej "niewyobrażalny smutek" i cieszy się, że jest z dala "od tego całego bagna".
Podkreśliła, że dokumenty Epsteina "przywołują wspomnienia bardzo bolesnych momentów w jej małżeństwie", z którego - jak stwierdziła - "musiała odejść".
Dla mnie osobiście jest to trudne, kiedy te szczegóły wychodzą na jaw, bo przywołują wspomnienia bardzo bolesnych chwil w moim małżeństwie - mówiła.
Wszelkie pytania dotyczące tego (akt Epsteina), a nie jestem w stanie tego pojąć, są skierowane do tych osób, a nawet do mojego byłego męża. To oni muszą na nie odpowiedzieć, a nie ja - podkreślała była żona miliardera.
Jednocześnie wyraziła współczucie dziewczynom, które były nakłaniane przez Epsteina do seksu.
Żadna dziewczyna nigdy nie powinna znaleźć się w sytuacji, w jakiej zostały postawione (te dziewczyny) przez Epsteina. (...) Potrafię przyjąć własny smutek, spojrzeć na te młode dziewczyny i powiedzieć: Boże, jak to się im przydarzyło? Przynajmniej ja mogłam iść dalej i mam nadzieję, że te kobiety doczekają się sprawiedliwości - dodała.


