Świętowanie sukcesu meksykańskiej reprezentacji w piłce nożnej zakończyło się dramatem w jednym z najpopularniejszych kurortów turystycznych kraju. Po emocjonującym meczu, podczas którego Meksyk pokonał Czechy i zapewnił sobie komplet punktów w fazie grupowej Mistrzostw Świata, doszło do niebezpiecznego incydentu w Cabo San Lucas. Samochód wjechał tam w tłum świętujących kibiców, raniąc kilka osób. Okoliczności zdarzenia badają lokalne służby.

  • Więcej aktualnych infromacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jak poinformował urząd miasta Los Cabos, samochód wjechał w grupę osób zgromadzonych na ulicy, wspólnie świętujących zwycięstwo swojej drużyny narodowej.

Według wstępnych ustaleń pojazd został otoczony przez tłum, a następnie - z nieustalonych jeszcze przyczyn - kierowca przejechał przez zgromadzonych, raniąc kilka osób. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe i policja.

W mediach społecznościowych szybko pojawiło się nagranie, na którym widać, jak samochód taranuje tłum.

Piłkarze Meksyku wygrali w środę wieczorem lokalnego czasu na stołecznym Stadionie Azteków z Czechami 3:0, kończąc fazę grupową mistrzostw świata z kompletem trzech zwycięstw i bez straconej bramki.