Roślinne zamienniki żywności zawierają nawet dwa razy więcej dodatków niż produkty odzwierzęce - pokazują nowe badania naukowców z Institute for Optimum Nutrition w Wielkiej Brytanii. Analiza składu popularnych produktów spożywczych dostępnych na sklepowych półkach jednej z brytyjskich sieci supermarketów wykazała, że roślinne alternatywy dla produktów odzwierzęcych zawierają średnio dwa razy więcej dodatków do żywności w tym tzw. E-składników. Wyniki, opublikowane na łamach czasopisma "Food Additives & Contaminants: Part A" mogą - zdaniem autorów - skłonić konsumentów do refleksji nad wyborem produktów w codziennej diecie.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Zespół badawczy przeanalizował 71 par produktów. Każda para składała się z tradycyjnego produktu odzwierzęcego oraz jego roślinnego odpowiednika. Próbki pochodziły z jednej z brytyjskich sieci supermarketów, a ich dobór oparto na podobieństwie składników, wielkości opakowania oraz przeznaczenia. Wśród badanych produktów znalazły się m.in. mleko krowie i napój migdałowy, brownie na bazie nabiału i jego wegański odpowiednik, mięso oraz roślinne zamienniki mięsa, a także lasagne, coleslaw, pesto, majonez, jogurt i ciasta. Wszystkie analizowane produkty roślinne były jednocześnie oznaczone jako wegańskie.

To nie musi oznaczać większego zagrożenia dla zdrowia

Analiza wykazała, że łączna liczba dodatków do żywności w produktach roślinnych wyniosła 199, podczas gdy w ich odzwierzęcych odpowiednikach było ich 100. Różnica ta była szczególnie widoczna w kategoriach takich jak nabiał, mięso i ryby oraz ich roślinne zamienniki. Pod względem liczby składników, produkty roślinne również przewyższały swoje tradycyjne odpowiedniki, łącznie zawierały 1566 składników, podczas gdy produkty odzwierzęce 1110. W przypadku E-dodatków, w produktach roślinnych zidentyfikowano ich 39, a w odzwierzęcych - 31. W sumie w obu grupach występowało 50 różnych E-składników, z czego 20 pojawiało się zarówno w produktach roślinnych, jak i odzwierzęcych.

Eksperci podkreślają, że większa liczba dodatków w produktach roślinnych nie musi automatycznie oznaczać większego zagrożenia dla zdrowia. Wszystkie dodatki używane w analizowanych produktach są dopuszczone do obrotu i spełniają brytyjskie normy bezpieczeństwa żywności. Badanie nie oceniało ilości ani stężenia tych substancji, ani też częstotliwości ich spożycia przez konsumentów. Autorzy zwracają uwagę, że wyniki dotyczą wyłącznie jednej linii produktów z jednego supermarketu, co ogranicza możliwość uogólniania wniosków na cały rynek. Naukowcy sugerują, że przyszłe badania powinny objąć szerszy zakres produktów, różne marki oraz rynki zagraniczne, aby móc wyciągnąć bardziej ogólne wnioski na temat składu produktów roślinnych.

Spożycie mięsa spada

Wyniki badania pojawiają się w chwili, gdy coraz więcej osób decyduje się na ograniczenie spożycia mięsa i produktów odzwierzęcych. W Wielkiej Brytanii spożycie mięsa na osobę spadło w ciągu dekady z 103,7 do 86,3 gramów dziennie. Podobne trendy obserwuje się w Stanach Zjednoczonych i innych krajach europejskich, gdzie rośnie liczba osób stosujących dietę fleksitariańską lub całkowicie roślinną. Jednocześnie konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na etykiety, unikając produktów o długiej liście składników i dodatków, a także produktów ultraprzetworzonych, które mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie.

Autorzy badania podkreślają, że sama liczba dodatków nie przesądza o wartości odżywczej produktu. Wiele roślinnych zamienników, takich jak wegańskie mięso czy sery, wymaga zastosowania dodatków i składników technologicznych, aby uzyskać pożądany smak, konsystencję i trwałość. W naturze nie występują bowiem produkty, które w pełni imitowałyby mięso czy nabiał.

Eksperci zalecają, by osoby wybierające dietę roślinną stawiały przede wszystkim na produkty jak najmniej przetworzone, takie jak warzywa, owoce, rośliny strączkowe, orzechy i pełnoziarniste zboża. Zamienniki roślinne, choć wygodne, mogą być bogate w dodatki i składniki przetworzone, co nie zawsze idzie w parze z oczekiwaniami zdrowotnymi.

Badanie brytyjskich naukowców stanowi głos w dyskusji na temat jakości i składu produktów roślinnych. Wraz z rosnącą popularnością diet roślinnych, konieczne jest prowadzenie kolejnych analiz, które pozwolą lepiej zrozumieć wpływ tych produktów na zdrowie oraz ich miejsce w zrównoważonej diecie. Wyniki można traktować jako wskazówkę zarówno dla konsumentów, jak i producentów żywności.

Opracowanie: