Republikanin Jon Maples i demokratka Emily Gregory zmierzą się w wyborach uzupełniających w 87. Okręgu Izby Reprezentantów Florydy. Stawka tego pojedynku jest wysoka - demokraci nie tylko spróbują przejąć okręg, gdzie mieści się luksusowa posiadłość Donalda Trumpa, ale też chcą podtrzymać dobrą passę, jaką w ostatnim czasie notują na terenie całego kraju.

  • 24 marca odbędą się wybory uzupełniające w 87. Okręgu Izby Reprezentantów Florydy.
  • Dlaczego są one tak istotne? Kto w nich startuje?
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Wybory w politycznym mateczniku Donalda Trumpa

24 marca odbędą się wybory uzupełniające w 87. Okręgu Izby Reprezentantów Florydy, obejmującym m.in. luksusową posiadłość Mar-a-Lago, będącą własnością prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.

Media zauważają, że ewentualne zwycięstwo demokratów nie tylko dodałoby im skrzydeł przed listopadowymi wyborami "połówkowymi" w USA (ang. midterms), ale też wpisałoby się w serię ostatnich sukcesów Partii Demokratycznej w całym kraju.

Po serii porażek w ostatnich cyklach wyborczych, florydzcy demokraci próbują udowodnić, że są w stanie przywrócić Florydzie status "swing state" (stan wahający się, w którym poparcie dla demokratów i republikanów jest zbliżone, a wynik wyborczy nie jest z góry przesądzony) i zakończyć republikańską dominację w stanowej Izbie Reprezentantów.

Co wiadomo o kandydatach?

W wyborach uzupełniających w 87. Okręgu Izby Reprezentantów Florydy zmierzą się republikanin Jon Maples, były radny miasta Lake Clarke Shores i doradca finansowy, oraz demokratka Emily Gregory, debiutująca w polityce specjalistka ds. zdrowia publicznego, prowadząca centrum fitness dla młodych matek. Miejsce w Izbie Reprezentantów Florydy zwolniło się po tym, jak gubernator Ron DeSantis mianował dotychczasowego przedstawiciela okręgu, republikanina Mike'a Caruso, na stanowisko urzędnika hrabstwa Palm Beach.

Jak informuje dziennik "Palm Beach Post", w prawyborach republikańskich Jon Maples zdobył 84 proc. głosów, pokonując Gretchen Miller-Feng, natomiast Emily Gregory uzyskała 88-proc. poparcie wśród demokratów, wygrywając z Laurą Levites.

Jon Maples prowadzi kampanię wyborczą, podkreślając poparcie ze strony Donalda Trumpa, przywiązanie do wartości religijnych i prawa do posiadania broni. Emily Gregory stawia natomiast na walkę o dostępność opieki zdrowotnej, wsparcie dla edukacji i poprawę warunków życia.

Choć obaj kandydaci skupiają się na kwestiach codziennych, takich jak rosnące koszty życia, to do debaty przenikają również tematy ogólnokrajowe, zwłaszcza że Donald Trump regularnie spędza weekendy w Mar-a-Lago. Emily Gregory wykorzystuje ten fakt, zwracając uwagę na skargi mieszkańców dotyczące korków i zmiany tras lotów, które omijają luksusową posiadłość amerykańskiego prezydenta. Republikanie z kolei przekonują, że mieszkańców "nie stać" na wybór demokratki, zestawiając ceny niektórych produktów spożywczych i paliwa za kadencji Joe Bidena z cenami, jakie są pod rządami Donalda Trumpa.

Test lokalnych nastrojów i sygnał dla całego kraju

Politico zauważa, że preferencje partyjne w tym okręgu zmieniały się z czasem, w zależności od jego granic - w 2024 roku Mike Caruso wygrał tam z przewagą 19 punktów procentowych, a Donald Trump zdobył ponad 9 punktów procentowych przewagi. Niemniej jednak, hrabstwo Palm Beach generalnie sprzyja demokratom - reprezentują je Lois Frankel w Izbie Reprezentantów Stanów Zjednoczonych i Lori Berman w Senacie stanowym.

Republikanie jednak sukcesywnie zmniejszają przewagę demokratów w liczbie zarejestrowanych wyborców - obecnie różnica wynosi 13 tysięcy. Przewodniczący florydzkich republikanów, Evan Power, przewiduje, że do wyborów "połówkowych" to republikanie będą mieli przewagę.

Tego typu wybory często cechuje niska frekwencja, a kandydaci muszą nie tylko przekonać wyborców do siebie, ale też uświadomić im, że głosowanie w ogóle ma miejsce. Zwycięzca szybko będzie musiał rozpocząć nową kampanię wyborczą, bo w listopadzie ponownie powalczy o mandat - tym razem w wyborach "połówkowych".

Wynik wyborów uzupełniających w 87. Okręgu Izby Reprezentantów Florydy będzie nie tylko testem lokalnych nastrojów, ale i sygnałem dla całej Florydy oraz kraju, czy wpływy Donalda Trumpa w jego politycznym mateczniku są nadal niepodważalne.