W ciągu ostatniego roku armia USA zwolniła co najmniej 500 rekrutów przyjętych w ramach programu MAVNI. To dane pochodzące z dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez Associated Press. Masowe zwolnienia żołnierzy, których przyjęto w szeregi amerykańskiej armii ze względu na znajomość "egzotycznych" języków, czy wykształcenie medyczne, rozpoczęło się w lipcu 2017 roku.

/PAP /PAP

Młodzi mężczyźni z Brazylii, Pakistanu, Iranu, Chin czy Mongolii przystępowali do programu "Przyjęcia do Armii ze względu na Interes Narodowy USA" (MAVNI, Military Accessions Vital to the National Interest) głównie dlatego, że obiecano im przyznanie obywatelstwa USA po zakończeniu służby w wojsku. Warunkiem przystąpienia do programu był legalny pobyt w USA np. na podstawie wizy studenckiej.

Program został zawieszony jeszcze w 2016 r., bezpośrednio po objęciu przez Donalda Trumpa prezydentury. Oznacza to, że zaprzestano wtedy przyjmowania nowych żołnierzy.

"Poziom wyszkolenia niski. Umiejętności niewystarczające"

USA: Brakuje chętnych do służby w armii. Po raz pierwszy od 2005 roku

​Po raz pierwszy od 2005 roku amerykańskie wojska lądowe (US Army) nie zdołały pozyskać do służby założonej liczby rekrutów - podała w piątek agencja AP. czytaj więcej

Latem 2017 r., zaczęto jednak dodatkowo zwalniać i tych, z którymi wcześniej zawarto umowy. Rekrutów, których przyjmowano w ramach realizowanego od 10 lat programu MAVNI, usunięto z armii USA bez podania jakichkolwiek wyjaśnień - wynika z dziennikarskiego śledztwa. Osoby te znalazły się w trudnej sytuacji życiowej, bo po przystąpieniu do służby w wojsku, w swoich własnych społecznościach postrzegane są "jako odstępcy" - twierdzą dziennikarze.

Dziennikarze AP, którzy od dłuższego czasu domagali się dostępu do informacji w tej sprawie od Pentagonu, dopiero w ubiegłym tygodniu uzyskali możliwość zapoznania się z dokumentacją.

Z dokumentów wynika, że 35 proc. spośród 501 zwolnionych "cudzoziemskich" rekrutów skreślono "ze względu na odmowę przystąpienia do służby". Rozmowy dziennikarzy AP z niektórymi osobami wskazują jednak, że przynajmniej jedna z nich "nie odmówiła, a jedynie poprosiła o wyznaczenie innego terminu rozpoczęcia służby".

Pentagon zrezygnował z usług 22 proc. migrantów, bo poziom ich wyszkolenia był niski, a umiejętności niewystarczające. Na obecnym etapie trudno potwierdzić słuszność tych wniosków - stwierdza w komentarzu AP.

Agencja przypomina, że w 2016 r. bezpośrednio po wdrożeniu programu MAVNI w szeregi amerykańskiej armii przyjęto 5000 migrantów. Teraz służy w niej ok. 10 tys. "cudzoziemskich" rekrutów.

Po wszczęciu dziennikarskiego śledztwa i wydaniu przez sąd wyroku ws. dostępu do dokumentów i informacji publicznej armia zaprzestała zwolnień.
(ug)