Premier Donald Tusk poinformował, że podczas rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim poruszył sprawę odebrania mu Orderu Orła Białego oraz kontrowersji wokół nadania jednej z ukraińskich jednostek imienia "Bohaterów UPA". Szef rządu podkreślił, że Zełenski nie miał zamiaru obrażać Polaków ani narażać na szwank relacji polsko-ukraińskich.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Podczas briefingu w Brukseli premier Donald Tusk przekazał, że prezydent Ukrainy "zdaje sobie sprawę", iż decyzja o nazwaniu jednej z jednostek wojskowych imieniem "Bohaterów UPA" spotkała się w Polsce z jednoznacznym sprzeciwem, niezależnie od podziałów politycznych. Tusk zaznaczył, że Zełenski zapewnił go, iż nie miał intencji urażenia Polaków ani pogorszenia relacji między krajami.
Premier podkreślił, że wsparcie dla Ukrainy w wojnie z Rosją jest nie tylko moralnym obowiązkiem, ale także leży w interesie Polski.
Rolą i zadaniem Ukrainy jest, żeby sojuszników - szczególnie tak aktywnych i niezbędnych jak Polska - szanować i uwzględniać wzajemną wrażliwość - powiedział Tusk.
Szef rządu przyznał, że decyzja Zełenskiego była błędem i niepotrzebnie wywołała emocje w Polsce. To był błąd i niepotrzebnie naraża nas wszystkich na emocje. Liczę, że wszyscy zaangażowani będą pamiętać o najważniejszym priorytecie: by historia nie zrujnowała przyszłości - podkreślił premier. Dodał, że pozostaje zwolennikiem szerokiej pomocy dla Ukrainy.
Pod koniec maja prezydent Ukrainy ogłosił, że jedna z jednostek wojskowych otrzyma imię "Bohaterów UPA". Decyzja ta wywołała falę krytyki w Polsce. Prezydent Karol Nawrocki zaproponował, by Kapituła Orderu Orła Białego rozważyła odebranie tego odznaczenia Zełenskiemu. Kapituła przedstawiła opinię w tej sprawie, a prezydent ma podjąć decyzję "w odpowiednim czasie".
Premier Tusk poinformował, że w przyszłym tygodniu w Gdańsku odbędzie się konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy i nie ma informacji, by strona ukraińska miała w niej nie uczestniczyć. Na pytanie o obecność Zełenskiego odpowiedział, że nie otrzymał sygnałów o jego nieobecności, ale "w tych czasach wszystko może się zdarzyć".
Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 roku przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę "w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka".
Premier Donald Tusk poinformował w piątek po szczycie Unii Europejskiej, że Polska nie będzie respektowała żadnych ustaleń w UE dotyczących ewentualnego zawieszenia broni lub przyszłego pokoju między Ukrainą a Rosją, jeśli zostałyby one wypracowane bez udziału naszego kraju.
O sprawie informowała wcześniej dziennikarka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon. Niektórzy unijni przywódcy krytycznie ocenili podczas czwartkowej debaty działania gabinetu przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy, który nawiązał kontakty z Moskwą. Padły zarzuty, że nie wszyscy zostali o tym uprzedzeni. Nie chodziło o sam fakt rozmów, ale sposób ich prowadzenia i możliwe polityczne konsekwencje.
Tusk powiedział, że podczas dyskusji między przywódcami państw członkowskich poruszono kwestię reprezentacji UE w potencjalnych przyszłych rozmowach pokojowych dotyczących wojny rosyjsko-ukraińskiej. Jak stwierdził, o ile nie sprzeciwia się tworzenia różnych formatów do dyskusji między europejskimi liderami, decyzje w sprawach tak istotnych, jak negocjacje z Rosją nie mogą być podejmowane przez grupy państw z pominięciem pozostałych członków Wspólnoty.
Żaden taki format nie może uzurpować sobie prawa do reprezentowania całej Unii Europejskiej. Od tego są instytucje i traktaty są tutaj jasne, a Polska nie będzie respektowała, i to jeszcze raz powtórzę, żadnych ustaleń, które będą podjęte bez jej udziału, a siłą rzeczy każde ustalenie dotyczące ewentualnego przerwania ognia i przyszłego pokoju między Ukrainą a Rosją i tak będzie bezpośrednio dotyczyło też Polski - powiedział Tusk.



