Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dał białoruskiemu przywódcy Alaksandrowi Łukaszence tydzień na usunięcie z terytorium Białorusi retransmiterów, które pomagają rosyjskim dronom atakować ukraińskie miasta. W przeciwnym razie – jak zapowiedział Zełenski – Ukraina podejmie działania na własną rękę.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Hondurasu w Kijowie, Wołodymyr Zełenski zwrócił się bezpośrednio do Alaksandra Łukaszenki. Ukraiński prezydent podkreślił, że na białoruskich wieżach przy granicy z Ukrainą znajdują się retransmitery, które umożliwiają Rosjanom precyzyjne kierowanie atakami dronów na ukraińskie miasta i ludność cywilną.

Jeśli Łukaszenka rzeczywiście nie chce być wciągnięty w wojnę, powinien być szczery wobec swojego narodu. To nie tylko on może zostać wciągnięty w konflikt, ale cała Białoruś - powiedział Zełenski.

Prezydent Ukrainy zaznaczył, że Łukaszenka ma tydzień na usunięcie sprzętu z wież przygranicznych. Każdego dnia przez te urządzenia giną nasi cywile, ranne są dzieci. Jeśli on tego nie zrobi, zrobimy to my - zapowiedział Zełenski.

Białoruś wciągana do wojny

Przywódca zwrócił uwagę na to, że Białoruś od początku jest coraz silniej wciągana przez Rosję do wojny. Rakiety od pierwszych dni wojny latały z Białorusi - tłumaczył, dodając, że potem Łukaszenka do niego dzwonił i go przepraszał, mówiąc, że "nie ma nad tym kontroli".

Nie wierzę w to - powiedział Zełenski, dodając, że Łukaszenka teraz rozumie, iż jeśli Moskwa dalej będzie popychać Mińsk w kierunku wojny, Ukraina znajdzie odpowiedź.

Zełenski tłumaczy, że nie interesuje go, czy przekaźniki należą do Rosji, czy do Białorusi. Co za różnica? - pyta retorycznie. Na jego terytorium, wzdłuż dwóch obwodów graniczących z Ukrainą, znajduje się sprzęt, który kieruje ogień do ludności ukraińskiej.

Zełenski zwrócił także uwagę na rolę Białorusi jako dostawcy paliw dla rosyjskiej armii. Łukaszenka może zatrzymać dostawy produktów naftowych, które są wykorzystywane przez rosyjskich okupantów. To on i Białoruś są jednym z głównych dostawców dla rosyjskiej armii - podkreślił prezydent Ukrainy, oceniając, że w rzeczywistości białoruski dyktator ma pełną kontrolę nad tym procederem.

W ostatnich tygodniach Ukraina informowała, że Rosja podejmuje kolejne próby wciągnięcia Białorusi do wojny, także w kontekście możliwych działań przeciwko krajom NATO. Ukraińscy wojskowi wskazują, że wytypowali już 500 potencjalnych celów na terytorium Białorusi, jeśli sytuacja ulegnie eskalacji.

Alaksandr Łukaszenka w odpowiedzi na wcześniejsze wypowiedzi Zełenskiego zagroził uderzeniem w "bardzo poważny" cel na Ukrainie, którego koordynaty - jak twierdzi - posiada Mińsk. Jednocześnie zapewnił, że nie planuje działań wojennych przeciwko Ukrainie i przeprosił Zełenskiego za wcześniejsze ostre słowa.