Ponad 5 miliardów złotych więcej na służbę zdrowia w przyszłym roku - obiecują zgodnym chórem premier Kazimierz Marcinkiewicz i minister zdrowia Zbigniew Religa. Ich zdaniem ta kwota jest jak najbardziej realna.

Sami jednak przyznają, że te dodatkowe miliardy mają pochodzić z wyższych zarobków Polaków i wyższego wzrostu gospodarczego. Tak więc są to pieniądze wirtualne i niepewne. Pewne jest tylko to, że w przyszłym roku wzrośnie składka na ubezpieczenie zdrowotne, ponieważ rośnie ona sukcesywnie co roku.

Mimo to, premier obwieścił sukces a minister Religa apeluje do strajkujących lekarzy: Proszę was wróćcie do normalnej pracy, ponieważ zdecydowana większość waszych postulatów została w dniu dzisiejszym tak naprawdę spełniona.

Ważą się losy projektu zmian w finansowaniu ochrony zdrowia, zgłoszonego przez Zbigniewa Religę. Z niektórymi propozycjami ministra zdrowia nie zgadza się wicepremier Zyta Gilowska. Kością niezgody jest pomysł wprowadzenia ubezpieczenia pielęgnacyjnego. czytaj więcej

Lekarze najbardziej liczyli na 4 miliardy, które miały pochodzić z wprowadzenia dodatkowego ubezpieczenia pielęgnacyjnego. Tu jednak weto postawiła premier Zyta Gilowska i ubezpieczenia w przyszłym roku na pewno nie będzie.