W obliczu problemów Europy z zaopatrzeniem w pociski przeciwrakietowe Polska może odegrać bardzo ważną rolę w ich produkcji - mówił podczas wizyty w Warszawie komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius. Ocenił, że bez skorzystania z funduszy z programu SAFE szansa na budowę ochrony przeciwrakietowej zostanie zaprzepaszczona.

  • Komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius odwiedził Warszawę w ramach "Misji Pociski", której celem jest szybka rozbudowa produkcji broni w UE.
  • Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Kubilius zgodzili się, że Europa stoi przed poważnym wyzwaniem zwiększenia produkcji obrony przeciwrakietowej nawet o 400 proc.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Kubilius przebywa w piątek z wizytą w Warszawie w ramach tzw. "Misji Pociski", mającej na celu szybką rozbudowę produkcji broni w UE. Na wspólnej konferencji prasowej po spotkaniu z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, unijny komisarz zaznaczył, że Europa będzie musiała zmierzyć się z "bardzo znaczącym wyzwaniem polegającym na obronie przeciwrakietowej". Zaznaczył, że sekretarz generalny NATO Mark Rutte ocenił ostatnio, iż Europa potrzebuje zwiększenia produkcji obrony przeciwrakietowej o 400 proc.

Ważna rola Polski

Polska może odegrać tu bardzo ważną rolę. (...) Polska będzie tu bardzo ważnym graczem, ponieważ są instrumenty finansowe, które mogą wspierać taki rozwój, jak na przykład pożyczki SAFE, jak pożyczka dla Ukrainy - podkreślił Kubilius.

Stwierdził ponadto, że jest zaskoczony toczącą się w Polsce dyskusją wokół programu SAFE. Naturalnie to do Polski należy decyzja, w jaki sposób będzie wzmacniała swój potencjał obronny. (...) Ja właśnie tutaj starałem się wyjaśnić, jakie są te poważne wyzwania i potrzeby stojące przed Europą, jeżeli chodzi o szybkie wzmocnienie naszego potencjału przeciwrakietowego - a więc ważne jest, żeby uzyskiwać pożyczki w ramach mechanizmu SAFE - powiedział.

Zaznaczył, że z unijnej inicjatywy skorzysta Polska, polscy obywatele i cały region. To są pieniądze dla Polaków, dla Polek. To oznacza, że będą powstawały nowe zakłady - bez tych środków nie będą powstawały nowe fabryki, nie będą tworzone nowe miejsca pracy. Możemy dzięki temu wzmocnić sektor obronny i jeżeli nie skorzystamy z tych środków, to ta szansa na choćby budowę skutecznej ochrony przeciwrakietowej zostanie zaprzepaszczona - podkreślił.

Ze swojej strony mogę życzyć tylko Polsce podjęcia trafnej decyzji, ponieważ mówimy tu nie tylko o obronie polskich granic, ale o obronie całej Europy - dodał. 

Kosiniak-Kamysz: Potrzebne pieniądze

Szef MON powiedział na konferencji prasowej po spotkaniu, że rozmowa dotyczyła w dużej mierze unijnego programu SAFE, który określił jako program silnej i bezpiecznej Polski, Europy i "niezależności produkcji zbrojeniowej w Europie".

To wszystko, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, sprawia, że ta niezależność produkcji w Europie, łańcuch dostaw, budowa własnych zdolności przemysłu zbrojeniowego staje się jeszcze ważniejsza - podkreślił.

Dodał, że "Amerykanie też wyraźnie powiedzieli rok temu, że Europa musi robić więcej". Na to odpowiedział komisarz Kubilius proponując razem z nami program SAFE. Europa zbroi się. Europa daje z siebie wszystko, daje więcej niż kiedykolwiek - powiedział Kosiniak-Kamysz. Ponownie zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy wdrażającej SAFE. Te pieniądze bardzo potrzebne - podkreślił szef MON.

Ocenił, że "jeśli pojawią się dodatkowe środki np. z Narodowego Banku Polskiego, żeby uzupełnić program SAFE, to tylko będzie więcej możliwego zakupu baterii antydronowych, doposażenia infrastruktury i budowa tej infrastruktury".