Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski nałożył dwie kary na firmę kurierską DPD Polska. Ich suma przekracza 11 milionów złotych. Chodzi o niewywiązanie się z obowiązków związanych z ochroną danych osobowych.

Na czym dokładnie polegały nieprawidłowości w działaniu DPD Polska? UODO tłumaczy w komunikacie, że chodzi o poważne naruszenie przepisów RODO. 

"Zewnętrzni przewoźnicy brali udział w przetwarzaniu danych osobowych w trakcie przewozu przesyłek oraz w momencie ich załadunku i rozładunku. Jednak w związku z ww. czynnościami nie zawarto z nimi umów powierzenia przetwarzania danych osobowych" - wyjaśniono. Spółka miała tłumaczyć, że nie jest to potrzebne przy przewożeniu paczek między oddziałami, ale szef UODO nie zgodził się z tym stanowiskiem. 

Kolejna kwestia dotyczy upoważnień do przetwarzania danych. Firma udzielała ich nowym pracownikom automatycznie. 

"Zaliczenie testu powodowało automatyczne wygenerowanie pliku z treścią sugerującą, że jest to upoważnienie do przetwarzania danych, jednak niezawierające istotnych elementów takich jak imię i nazwisko pracownika oraz podpis osoby udzielającej upoważnienia" - czytamy w komunikacie UODO. Prezes Urzędu stwierdził jednak, że tego typu praktyka nie jest prawidłowa. 

Za niezawieranie z pracownikami umów powierzenia przetwarzania danych osobowych, DPD Polska otrzymało karę w wysokości 6,251 mln zł. Kara za drugie naruszenie to 5,209 mln zł.