Jest polsko-rosyjskie porozumienie w sprawie zwiększenia udziałów rosyjskiego Gazpromu w spółce EuRoPol Gaz, operatorze gazociągu Jamał-Europa. Gazprom miałby mieć do 50 procent udziałów - tyle samo polski PGNiG.

Do 31 marca będzie obowiązywać przepis dający możliwość ograniczania dostaw gazu do dużych zakładów przemysłowych. W sytuacji kryzysowej te przedsiębiorstwa, które zużywają najwięcej surowca, będą musiały ograniczyć apetyt na błękitne paliwo, aby ratować innych odbiorców - między innymi... czytaj więcej

Z rosyjskim ministrem energetyki rozmawiał o tym w Moskwie wicepremier Waldemar Pawlak. Obecnie Gazprom - podobnie jak Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo - kontroluje 48 procent akcji EuRoPol Gazu. Pozostałe 4 procent należy do spółki Gas Trading, w której akcjonariuszem jest m.in. spółka Bartimpex Aleksandra Gudzowatego.

Wcześniej wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew przekazał też, że rosyjski koncern liczy na to, że podczas rozmów z PGNiG, zostaną uregulowane wszystkie kwestie związane z dostawami gazu do Polski. Oceniam, że rozmowy rokują nadzieje na uregulowanie nierozwiązanych kwestii - oznajmił zastępca szefa Gazpromu. Według niego, "rozstrzygnięcie tych spraw otworzy drogę do przedłużenia kontraktów na dostawy i tranzyt gazu".

Miedwiediew przekazał, że strona polska zgłosiła zapotrzebowanie na 11 mld metrów sześciennych gazu rocznie od roku 2010. Obecnie roczne dostawy paliwa z Rosji do Polski wynoszą 8 mld metrów sześciennych.