Dwie osoby, które pracowały w niedzielę w zakładach chemicznych w Policach (Zachodniopomorskie), zostały poparzone w wyniku rozszczelnienia rury z metanem. Mężczyźni doznali poparzeń pierwszego stopnia.

Policja dostała zgłoszenie po godzinie 16, że na terenie zakładów chemicznych w Policach doszło do wypadku - powiedziała PAP sierżant sztabowy Katarzyna Leśnicka z policji w Policach. Wyjaśniła, że dwóch pracowników firmy zewnętrznej wykonywało tam prace, podczas których doszło do rozszczelnienia rury z metanem.

Poparzonych zostało dwóch mężczyzn. Ze wstępnych informacji wynika, że to poparzenia pierwszego stopnia - powiedziała Leśnicka. Jeden z nich został przetransportowany śmigłowcem do Gryfic, a drugi do szpitala w Policach.

Na terenie zakładów pracowali biegły z zakresu pożarnictwa oraz inspekcja pracy razem z prokuratorem. Czynności były prowadzone w kierunku wypadku przy pracy - powiedziała Leśnicka.

Z informacji policji wynika, że niedzielny wypadek nie zakłócił pracy w zakładach.

Opracowanie: