Żadnemu z trojga polskich kandydatów nie udało się wejść do władz komunalnych w przygranicznym powiecie Uecker-Randow na północy Niemiec. W niedzielę odbyły się tam wybory komunalne, czyli odpowiednik polskich wyborów samorządowych.

Historyczne wybory w przygranicznym powiecie Uecker-Randow w Niemczech. Odbywają się tam wybory komunalne, czyli odpowiednik polskich wyborów samorządowych. Na listach po raz pierwszy w historii znalazło się trzech Polaków, którzy postanowili zasiąść w radzie niemieckiego powiatu. czytaj więcej

O mandaty radnych gminy Loecknitz ubiegały się dwie Polki: kandydatka Polsko-Niemieckiego Stowarzyszenia "Pomeraniak" Katarzyna Werth oraz Dorota Siuda-Pankau, startująca z listy CDU. O miejsce w radzie powiatu oraz radzie miasta Pasewalk starał się też polski przedsiębiorca Jarosław Wieczorek. Stowarzyszenie „Wir in Pasewalk” (My w Pasewalku) zdobyło wprawdzie cztery mandaty w radzie miasta i jedno miejsce w radzie powiatu, ale przypadły one kandydatom z pierwszych miejsc na liście.

Według przewodniczącego Stowarzyszenia "Pomeraniak" Jacka Stachyry, większość Polaków z Loecknitz nie poszła do wyborów komunalnych. Szef miejscowej CDU Detlef Ebert sugeruje, że wszystko wskazuje na to, iż obywatele polscy, mieszkający w Loecknitz, nie integrują się z miejscową społecznością. Jego zdaniem, powinni wykazać znacznie więcej zaangażowania w miejscowe sprawy.