Osoby, które w czwartek wezmą udział w "happeningu" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, myśląc że zostaną po tym "pseudoślubowaniu" sędziami TK, złamią prawo; Czarzasty też złamie prawo - ocenił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Dodał, że PiS złoży w tej sprawie wniosek do prokuratury. Chodzi o zaplanowane na czwartek o godz. 12:30 ślubowanie czwórki wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jak ustalił dziennikarz RMF FM Tomasz Skory, czekający na zaprzysiężenie sędziowie wysłali dziś do prezydenta Karola Nawrockiego zaproszenia na uroczystość, która ma się odbyć w Sejmie.
Czworo wybranych w marcu sędziów TK: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska zaprosiło prezydenta Karola Nawrockiego do Sejmu na godz. 12.30 w czwartek, gdzie mają złożyć ślubowanie. W jednobrzmiących pismach sędziowie podkreślili, że zwracali się o wyznaczenie terminu ślubowania w Pałacu Prezydenckim, ale nie otrzymali odpowiedzi. W ubiegłym tygodniu prezydent odebrał ślubowania od pozostałych dwojga wybranych wtedy sędziów TK - Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka.
Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS, ocenił, że "osoby, które jutro wezmą udział w happeningu Czarzastego, myśląc że zostaną po tym pseudoślubowaniu sędziami TK, złamią prawo".
"Czarzasty też złamie prawo. Złożymy stosowny wniosek do prokuratury. Oczywiście mamy świadomość, że (szef MS Waldemar) Żurek go nie zauważy, ale najważniejsze, że my będziemy o nim pamiętali" - napisał polityk na platformie X.
Jak informuje dziennikarz RMF FM Tomasz Skory, choć oficjalnych szczegółów czwartkowej uroczystości nie znamy, wiadomo jednak, że organizujący zaprzysiężenie sędziowie - bo to na nich spoczywa obowiązek złożenia ślubowania - nie chcą, by uroczystość miała charakter polityczny. Dlatego m.in. nie życzyli sobie, by odbyła się np. w gabinecie marszałka Sejmu ani na sali plenarnej. Nie chcieli też, by brali w niej udział członkowie rządu.
Zależało im jednak na zaproszeniu przedstawicieli samorządów prawniczych. Możliwy jest też udział byłych Prezesów Trybunału Konstytucyjnego. Mają też wziąć w nich udział najbliższe osoby samych sędziów.
Ślubowanie ma być przeprowadzone w obecności notariusza, którego zadaniem będzie spisanie przebiegu zaprzysiężenia i poświadczenie treści złożonych ślubowań. Zostaną przekazane prezydentowi, jeśli Karol Nawrocki nie skorzysta z zaproszenia.
Cała ceremonia prawdopodobnie odbędzie się w Sali Kolumnowej Sejmu, a weźmie w niej udział ok. 40 osób.
Jeden z czworga sędziów, którzy wystosowali pisma do prezydenta, sędzia Taborowski, wyraził w rozmowie z Polską Agencją Prasową nadzieję, że prezydent przyjmie zaproszenie i pojawi się w czwartek w Sejmie.
Na pytanie co w sytuacji, gdy tak się nie stanie, odpowiedział, że jeżeli prezydent "nie przyjdzie, to zgodnie z ustawą, ślubowanie odbywa się wobec prezydenta, co nie oznacza jego obecności, tylko wobec instytucji".
Zgodnie z ustawą o TK, "osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, w terminie 30 dni od dnia wyboru, ślubowanie".
Z kolei szef KPRP Zbigniew Bogucki uzasadniał w marcu, że w czasie kadencji prezydenta Nawrockiego w TK powstały dwa wakaty, a odebranie ślubowania od dwóch osób "dopełni ustawowy wymóg" 11 osób pełnego składu.
Bogucki powiedział też, że wobec "poważnych uchybień proceduralnych i konstytucyjnych", których dopuściła się - według niego - większość parlamentarna, sytuacja pozostałych czterech osób wybranych na sędziów TK, jest analizowana przez Kancelarię Prezydenta RP i że nie ma w ich sprawie decyzji.
W momencie, gdy Sejm dokonywał wyboru sędziów, w Trybunale Konstytucyjnym było sześć wakatów. TK liczył więc wtedy 9 sędziów na 15 stanowisk sędziowskich. Po objęciu funkcji w TK przez sędziów, którzy w ubiegłym tygodniu złożyli ślubowanie, w Trybunale będzie 11 osób, z tym że rządzący obecnie nie uznają za sędziów TK Justyna Piskorskiego i Jarosława Wyrembaka, co znalazło wyraz w niedawnej uchwale Sejmu.


