Służby potwierdzają informacje RMF FM, że o skażonej wołowinie z Brazylii Polska dowiedziała się już 11 listopada. Wciąż jednak brak odpowiedzi dlaczego "pilne kontrole" ogłoszono dopiero teraz. Mamy komunikaty służb GIW i IJHARS.

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W komunikacie, który otrzymała dziennikarka RMF FM, GIW (Główny Inspektorat Weterynarii) przyznaje, że Komisja Europejska 11 listopada poinformowała państwa członkowskie, w tym Polskę, o problemie z brazylijską wołowiną i zwróciła się z wnioskiem o weryfikację kwestionowanych partii mięsa. Potwierdzono, że Bruksela wykryła nieprawidłowości dotyczące obecności estradiolu - zakazanego w UE hormonu wzrostu - już w październiku.

Zapewnienia GIW

GIW podkreśla, że nie wykryto w Polsce skażonego mięsa z Brazylii i "Polska nie została wskazana jako odbiorca kwestionowanych partii wołowiny z Brazylii" w unijnym systemie wczesnego ostrzegania (RASFF). GIW zapewnił, że "na bieżąco monitoruje sytuację". Jednocześnie podał, że "Inspekcja Weterynaryjna realizuje badania w ramach krajowych planów kontroli pozostałości substancji niedozwolonych oraz weterynaryjnych produktów leczniczych u zwierząt i w żywności pochodzenia zwierzęcego w celu zapewnienia bezpieczeństwa żywności pochodzenia zwierzęcego".

Z kolei Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych informuje, że w ramach "kontroli doraźnej" pobrano już próbki mięsa "na etapie sprzedaży detalicznej", a badania laboratoryjne są w toku. IJHARS przekazała, że Inspekcja prowadzi systematycznie kontrole mięsa czerwonego w zakresie wynikającym z jej ustawowych kompetencji.

Brak odpowiedzi na kluczowe pytania

Z przekazanych informacji wynika, że "kontrole obejmują zarówno rynek wewnętrzny, jak i obrót towarami pochodzącymi z krajów trzecich, w tym z państw Mercosur". Chodzi o to, aby mięso czerwone wprowadzane do obrotu spełniało obowiązujące wymagania jakości handlowej. 

Jednak ani Główny Inspektorat Weterynarii ani Inspektor Jakości Handlowej nie odnieśli się do pytań RMF FM o to, jak wyglądały kontrole przez ostatnie 3 miesiące, czyli odkąd KE poinformowała o skażonej wołowinie do momentu, gdy wiceminister Małgorzata Gromadzka ogłosiła "pilne kontrole". Nie padła odpowiedź, dlaczego te "pilne kontrole" ogłoszono właśnie teraz.

Opracowanie: