IPN przestrzegł dziś władze Zamościa (woj. lubelskie), że odsłonięcie tablicy poświęconej Róży Luksemburg będzie sprzeczne z zakazem propagowania komunizmu. Władze miasta odpierają zarzuty. Twierdzą, że zakaz nie obejmuje postaci Luksemburg, a tablica nie będzie jej gloryfikować - ma ona mieć wyłącznie charakter informacyjny. Róża Luksemburg urodziła się w Zamościu w 1871 r. Poprzednia tablica przypominająca ten fakt została zdjęta przed sześciu laty.

  • W Zamościu zaplanowano odsłonięcie tablicy upamiętniającej Różę Luksemburg.
  • IPN krytykuje inicjatywę, argumentując, że tablica propaguje komunizm, co jest zakazane przez polskie prawo, a sama Luksemburg była przeciwniczką polskich dążeń niepodległościowych.
  • Władze Zamościa odpowiadają, że tablica nie gloryfikuje komunizmu.
  • Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl

Uroczyste odsłonięcie tablicy upamiętniającej Różę Luksemburg na kamienicy przy ul. Staszica 37 w Zamościu zaplanowane jest na 5 marca - w 155. rocznicę urodzin działaczki. Wydarzeniem towarzyszącym ma być konferencja pt. "Wolność jest zawsze wolnością dla myślących inaczej". To wspólna inicjatywa Fundacji im. Róży Luksemburg i miasta Zamość.

IPN ostrzega władze Zamościa

Instytut Pamięci Narodowej opublikował we wtorek na platformie X oświadczenie skierowane do władz Zamościa. Zastępcy prezesa IPN Karol Polejowski i Mateusz Szpytma - ich podpisy widnieją pod oświadczeniem - krytykują przywrócenie tablicy upamiętniającej "komunistyczną działaczkę" Różę Luksemburg.

"Działania te pozostają w sprzeczności z obowiązującym w Polsce porządkiem prawym - zakazem propagowania komunizmu oraz innych ustrojów totalitarnych w przestrzeni publicznej" - czytamy.

IPN przypomina, że tablica upamiętniająca Różę Luksemburg wisiała już na jednej z kamienic Starego Miasta w Zamościu do 12 marca 2018 r. Została zdjęta z powodu ustawy z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. "Warto przypomnieć, że kamienica, na której w 1979 r. umieszczono tablicę, nie była faktycznym miejscem jej (Roży Luksemburg - przyp. red.) zamieszkania" - napisali wiceprezesi IPN.

Przypomnieli, że IPN, gdy dowiedział o zamiarach przywrócenia tablicy, w sierpniu ub. roku w piśmie do władz Zamościa wyraził "głębokie zaniepokojenie".

Karol Polejowski i Mateusz Szpytma argumentują: "Róża Luksemburg była przeciwniczką dążeń niepodległościowych Polaków, wbrew przeważającej opinii środowiska polskiej lewicy, których przedstawicielami byli m.in. dwaj Ojcowie Niepodległości - Józef Piłsudski i Ignacy Daszyński. W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku potępiła nurt niepodległościowy, uznając jej przedstawicieli za zdrajców idei socjalistycznych. Niepodległość była dla niej drobnomieszczańską utopią, a celem dążeń politycznych - umacnianie walki klasowej proletariatu".

Przywołali też pisma działaczki wyrażające ich zdaniem jednoznaczne poparcie dla "przewrotu bolszewickiego w listopadzie 1917 r.". Wskazali, że "obce polskiej tradycji walki o niepodległość deklaracje ideologiczne Róży Luksemburg" zostały potępione przez czołowych przedstawicieli polskiej lewicy niepodległościowej.

"Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec jakichkolwiek działań zmierzających do rehabilitacji działaczy komunistycznych i oczekujemy od władz Zamościa natychmiastowego odstąpienia od pomysłu upamiętnienia Róży Luksemburg poprzez odsłonięcie poświęconej jej tablicy pamiątkowej" - napisali.

Władze Zamościa nie zamierzają zmienić decyzji

W ocenie władz Zamościa tablica w żaden sposób nie propaguje komunizmu. Rzecznik prasowy prezydenta miasta Jacek Bełz powiedział, że ustawa dekomunizacyjna dotyczy lat 1944-89, a Róża Luksemburg zmarła w 1919 r. Ona nigdy z komunizmem nie miała nic wspólnego. Była działaczką socjaldemokracji oraz ewentualnie socjalizmu. System komunistyczny narodził się dużo później - zaznaczył.

Zwrócił też uwagę, że w 2021 r. wojewoda śląski przeanalizował ustawę dekomunizacyjną i nie wydał zarządzenia zmieniającego ulicę Róży Luksemburg w Gliwicach na inną, bo uznał, jak przytoczył rzecznik, że jej ustawa dekomunizacyjna nie dotyczy.

Nasza tablica mówi tylko i wyłącznie o tym, że w Zamościu urodziła się Róża Luksemburg, działaczka międzynarodowego ruchu robotniczego. I tyle. Nie ma żadnej gloryfikacji systemu totalitarnego czy odniesień politycznych. To ma być tylko tablica informacyjna - zaznaczył rzecznik Bełz.

Dodał, że wielu turystów z Polski i zagranicy pyta o Różę Luksemburg, która - jak wyjaśnił - jest postrzegana na świecie jako twórczyni ruchu socjalistycznego. Widzimy w tym potencjał ruchu turystycznego - dodał rzecznik.

Kim była Róża Luksemburg?

Róża Luksemburg (właściwie Rozalia Luxenburg) urodziła się 5 marca 1871 r. w Zamościu. Była najmłodszym z pięciorga dzieci żydowskiego kupca. Ukończyła w II Warszawskie Żeńskie Gimnazjum. W 1887 r. wstąpiła do partii Proletariat. W Szwajcarii studiowała filozofię, ekonomię i prawo, obroniła doktorat na temat rozwoju przemysłowego Królestwa Polskiego.

Była współzałożycielką Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS), a później Socjaldemokracji Królestwa Polskiego (SDKP), przekształconej w Socjaldemokrację Królestwa Polskiego i Litwy (SDKPiL).

Od 1898 r. przebywała w Niemczech. Należała do przywódców Socjaldemokratycznej Partii Niemiec i uczestniczyła w obradach II Międzynarodówki. W 1904 r. spędziła trzy miesiące w więzieniu za obrazę cesarza Wilhelma II w publicznym przemówieniu.

W latach 1905-1906 uczestniczyła w rewolucji w Warszawie i Petersburgu. W 1906 r. przez kilka miesięcy więziona była w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej. Od 1907 r. prowadziła działalność w Niemczech; opowiadała się za masowymi strajkami jako drogą dla rewolucji i obalenia kapitalizmu przemocą.

W 1918 r. była współzałożycielką Komunistycznej Partii Niemiec (KPD). W styczniu 1919 r. została zatrzymana wraz z Karlem Liebknechtem i Wilhelmem Pieckiem za udział powstaniu robotniczym w Berlinie. Policja przekazała więźniów żołnierzom Freikorpsu, którzy po przesłuchaniu pobili, a następnie strzałem z pistoletu w skroń zastrzelili Różę Luksemburg. Jej zwłoki odnaleziono dopiero w lipcu 1919 r.

Róża Luksemburg była przedstawicielką lewego, rewolucyjnego skrzydła II Międzynarodówki, a zarazem krytykiem Lenina i bolszewizmu. Kwestionowała też polskie dążenia niepodległościowe.