Uczciwi nie mają się czego bać – zapewnia nowy Komendant Główny Policji. Marek Bieńkowski przedstawił swój program antykorupcyjny. Jednym z założeń jest zaostrzenie dyscypliny wśród policjantów.

Policjanci mają nowego szefa. Po raz pierwszy w historii tej służby komendantem głównym został cywil Marek Bieńkowski - były komendant główny straży granicznej, do dziś doradca w Najwyższej Izbie Kontroli. czytaj więcej

Nowy szef policji zapowiedział wzmocnienie pionu wewnętrznego, który ma wyłapywać „czarne owce” wśród funkcjonariuszy. W ciągu dwóch lat ich liczba ma się zwiększyć trzykrotnie – do nie mniej niż 700 osób. Bieńkowski zapowiedział też, że wszyscy policjanci będą składać oświadczenia majątkowe. Pod tym kątem ma być także zmieniana ustawa o policji.

Wprowadzony ma być także motywacyjny system płac. Bieńkowski zapowiada twardą walkę z policjantami łamiącymi prawo. Nieuczciwi funkcjonariusze, przyłapani na współpracy z gangiem, muszą się liczyć z utratą wszystkich przywilejów, wynikających ze służby w policji. - Mieszkanie służbowe, uprawnienia emerytalne, wszystkie inne świadczenia - wymienia szef policji. Liczy, że działanie poza prawem przestanie się policjantom opłacać. Jednak zmiany wymagają funduszy, a tych na razie jak na lekarstwo.