Kalita chce pokazać, że nie jest to problem jednego człowieka, tylko wszystkich pacjentów onkologicznych. Zastrzeżenia to m.in. słaba organizacja leczenia, wielogodzinne kolejki do gabinetów i brak jakichkolwiek działań profilaktycznych.
Minister Konstanty Radziwiłł kilkanaście dni temu na naszej antenie zaprosił Tomasza Kalitę do siebie, ale na tej ustnej deklaracji się skończyło.
Poza tym, co popłynęło na fali RMF FM nie miałem żadnego sygnału z ministerstwa. Mam wrażenie, że pan minister wykonuje pozorny ruch - mówił były rzecznik SLD.
Jak dodawał, jest gotowy na spotkanie o każdej porze dnia i nocy.
(abs)