"Takie spotkanie jest jak najbardziej możliwe" - powiedział premier Mateusz Morawiecki pytany, czy jest gotów spotkać się z zapowiadającymi strajk nauczycielami. "Chciałbym, aby wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego w przyszłym roku wynosiło 6 tys. złotych" - podkreślił.

Szef rządu w "Faktach po Faktach" w TVN24 był pytany, czy nie obawia się zapowiadanego strajku nauczycieli. Bardzo bym sobie życzył, aby ten protest nie miał miejsca i cały czas liczę na to - powiedział premier.

Jak zaznaczył, badania wskazują, iż większość rodziców "stwierdziła, że podczas egzaminów nie jest to dobry pomysł, aby był taki protest". Życzyłbym sobie, aby się dogadać - mówił Morawiecki.

Pytany, czy w takim razie jest gotów spotkać się z nauczycielami, premier powiedział: Myślę że takie spotkanie jest jak najbardziej możliwe. Spotykam się ze związkami zawodowymi, chodzę na Radę Dialogu Społecznego, są tam przedstawiciele także stanu nauczycielskiego. Dla mnie zawód nauczyciela to jest zawód ogromnego społecznego zaufania - zaznaczył szef rządu.

Premier zapewnił jednocześnie, że "nauczyciele będą na pewno coraz lepiej wynagradzani", ale - jak dodał - "na wszystko potrzeba czasu".

Chciałbym, aby najbliższe 6-12 miesięcy były znaczone kolejnymi podwyżkami - zapowiedział. Chciałbym, aby już w przyszłym roku wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego łącznie brutto było 6 tysięcy złotych - dodał Mateusz Morawiecki.

Opracowanie: