Na opakowaniu lodów i innych produktów, które zawierają barwniki syntetyczne, powinno być ostrzeżenie. Takie są nowe wymagania Unii Europejskiej. Wszystko dlatego, że barwniki mogą mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci.

O kolorowych lodach ze szczecinianami rozmawiał Grzegorz Hatylak

Im bardziej kolorowe kupujemy lody, tym większą mamy szansę, że trafimy na szkodliwe substancję. Większość z nas jednak nie zwraca uwagi na symbole barwników umieszczone na opakowaniach lodów, ale na ich smak. Są jednak tacy, którzy są bardziej ostrożni. Szczerze mówiąc, to zawsze liczę, ile jest "E". Jeżeli jest powyżej dwóch, to wtedy nie kupuję - mówi jedna z mieszkanek Szczecina, z którą rozmawiał reporter RMF FM Grzegorz Hatylak.

Barwniki, które są dodawane do lodów:

- E 110 (żółcień pomarańczowa) - przyjmowany w zbyt dużych ilościach może powodować astmę, katar sienny i doprowadzić do nadpobudliwości.

- E 104 (żółcień chinolinową) - może powodować zaczerwienienia i stany zapalne skóry.

- E 122 (azorubina) - może powodować reakcje alergiczne i objawy astmy.

- E 129 (czerwień allura)

- E 102 (tartrazyna) - może powodować reakcje alergiczne, bezsenność, nadpobudliwość i depresję.

- E 124 (czerwień koszenilowa) - spożywanie tego związku nie jest wskazane u astmatyków. Może również powodować nadpobudliwość u dzieci.