​Oferta dialogu ze strony Komisji Europejskiej wobec polski władz jest wciąż aktualna - zapewniła rzeczniczka KE Mina Andreewa. Nie wykluczyła przy tym, że wiceszef KE Frans Timmermans pojedzie "na pewnym etapie" do Warszawy.

​Oferta dialogu ze strony Komisji Europejskiej wobec polski władz jest wciąż aktualna - zapewniła rzeczniczka KE Mina Andreewa. Nie wykluczyła przy tym, że wiceszef KE Frans Timmermans pojedzie "na pewnym etapie" do Warszawy.
Frans Timmermans /JEAN-CHRISTOPHE BOTT /PAP/EPA

Wysłaliśmy list, teraz jest miesiąc na przesłanie odpowiedzi. Jak wiecie nasza oferta w sprawie dialogu jest wciąż aktualna - powiedziała na konferencji prasowej Andreewa.

Przypomniała, że Timmermans wysłał w piątek list do ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego z ponownym zaproszeniem dla niego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do Brukseli w odpowiadającym im terminie. Jak dodała KE nie ma jeszcze odpowiedzi z Warszawy.

Możemy prowadzić dialog i komunikować się na wiele sposobów. Nie wykluczałabym, że na pewnym etapie (Timmermans) pojedzie do Warszawy - zaznaczyła Andreewa.

Komisja Europejska poinformowała w sobotę o wszczęciu postępowania wobec Polski o naruszenie unijnych przepisów w następstwie publikacji w piątek w polskim Dzienniku Ustaw ustawy o ustroju sądów powszechnych.

Główne zastrzeżenie prawne KE w odniesieniu do ustawy o ustroju sądów powszechnych dotyczy dyskryminacji ze względu na płeć z powodu wprowadzenia odmiennego wieku przejścia w stan spoczynku dla kobiet (60 lat) i mężczyzn (65 lat) sprawujących urząd sędziowski. Zdaniem KE jest to sprzeczne z art. 157. Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej oraz dyrektywą w sprawie równości płci w dziedzinie zatrudnienia.

W wezwaniu do usunięcia uchybienia, KE wyraża również obawę, że uprawnienie ministra sprawiedliwości do przedłużania kadencji sędziów, którzy osiągnęli wiek emerytalny, jak również do odwoływania i powoływania prezesów sądów podważy niezależność polskich sądów (art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej w związku z art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej).

Polskie MSZ odpowiedziało w sobotnim oświadczeniu, że jest gotowe do udzielenia merytorycznej odpowiedzi na zarzuty KE. Resort podkreślił, że polityka społeczna i organizacja wymiaru sprawiedliwości należą do kompetencji państw członkowskich UE.

Komisja Europejska może wszczynać procedurę o naruszenie unijnego prawa, jeśli uzna, że w danym kraju doszło do naruszenia prawa UE, unijne przepisy nie są wdrażane lub zostanie złożona skarga w sprawie ich naruszenia. Postępowanie obejmuje trzy przewidziane w traktatach etapy: KE początkowo zwraca się do rządów krajowych o usunięcie naruszenia prawa ("wezwanie do usunięcia uchybienia"), w kolejnym kroku daje krajom określony czas na zmiany ("uzasadniona opinia"), a w następnym etapie może pozwać kraj do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

(az)