O możliwości popełnienia przestępstwa zawiadomiła prokuraturę policja. Zebrała ona dowody w postaci zeznań pracowników. W trakcie sprawdzania dokumentów firmy okazało się również, że właściciele zakładu od 5 miesięcy nie opłacali pracownikom składek do ZUS.
Zamykając bramy zakładu, Brytyjczycy pozbawili Polaków nie tylko pracy. Robotnicy zostawili w fabryce swoje dokumenty, pieniądze i uprawnienia, bez których trudno szukać nowego zajęcia. Jeżeli ktoś ma uprawnienia, które są potrzebne przy innej pracy, no to nie może jej wykonywać - skarży się w rozmowie z naszym reporterem jeden z pracowników Fabryki Maszyn "Tarnów". Inny dodaje, że nie może dostać zaświadczenia o wysokości zarobków, które musi dostarczyć do urzędu gminy.