Inspektorzy Transportu Drogowego zapowiadają protest - jak dowiedział się reporter RMF FM, najprawdopodobniej zacznie się on 1 września. Pracownicy ITD w referendum zorganizowanym przez związki zawodowe opowiedzieli się za taką akcją.

Związkowcy z ITD wysłali list do premiera z prośbą o spotkanie i realizację postulatów /Wojciech Pacewicz /PAP

Pracownicy ITD będą domagać się przede wszystkim uznania ich za służbę mundurową oraz uregulowania kwestii zarobków. Po pierwsze chodzi o podwyżki, a po drugie - wyrównanie płac w poszczególnych regionach. Obecnie inspektorzy na tych samych stanowiskach, ale w różnych regionach zarabiają inaczej. 

To wymaga uregulowania struktury ITD - mówią w rozmowie z RMF FM przedstawiciele związków zawodowych. Jak podkreślają, w tym momencie w Inspektorat w każdym regionie zatrudnia pracowników na własnych zasadach - stąd, nieraz spore, różnice w płacach. Problemem jest również sytuacja kadrowa, bo ze względu na niskie zarobki wielu inspektorów rezygnuje z pracy, jest też problem z naborem nowych. 

Protest, który najprawdopodobniej rozpocznie się 1 września, ma polegać na wyjątkowo skrupulatnych, dokładnych kontrolach ciężarówek. Inspektorzy będą też dawać kierowcom pouczenia zamiast kar finansowych.  

Związkowcy z ITD wysłali list do premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o spotkanie i realizację postulatów - jeśli dostaną odpowiedź przed 1 września jest szansa, że zrezygnują z protestu.

(mpw)