Po raz pierwszy od 25 lat więcej Polaków wyjeżdża z Niemiec, niż tam przyjeżdża. Najnowsze dane Federalnego Urzędu Statystycznego nie pozostawiają złudzeń - w 2024 roku saldo migracji Polaków do Niemiec stało się ujemne i wyniosło 12 068 osób. To różnica pomiędzy 88 388 wyjazdami a 76 320 nowymi przyjazdami. Eksperci podkreślają, że to przełomowy moment w historii polskiej migracji zarobkowej.
- Niemcy od lat przyciągają Polaków dzięki stabilnej gospodarce i możliwością pracy, obecnie mieszka tam ponad 860 tys. Polaków.
- Od 2022 roku coraz więcej Polaków wraca do kraju - głównie z powodu pogarszającej się sytuacji ekonomicznej i problemów z dyskryminacją w Niemczech.
- Wzrastająca gospodarka Polski i lepsze warunki sprawiają, że Niemcy przestają być postrzegane jako "ziemia obiecana".
- Więcej informacji z Polski i ze świata zanajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Przez dekady Niemcy były symbolem dobrobytu i stabilności, przyciągając setki tysięcy Polaków w poszukiwaniu lepszego życia. Od zjednoczenia kraju w 1990 roku, siła niemieckiej gospodarki była decydującym czynnikiem migracji. Obecnie w Niemczech mieszka ponad 860 tysięcy Polaków, co czyni ich piątą co do wielkości grupą obcokrajowców. Liczbę osób z polskimi korzeniami szacuje się nawet na 2,2 miliona.
Polscy migranci są cenieni za wysoki poziom integracji i wkład w rozwój niemieckiego rynku pracy. "Polscy migranci uważani są za ponadprzeciętnie zintegrowanych i za podporę rynku pracy. Wykonują zawody, w których brakuje pracowników - pielęgnują osoby w podeszłym wieku, sprzątają, są inżynierami i lekarzami. Prominenci z polskimi korzeniami są trwałym elementem niemieckiej tożsamości - piłkarz Lukas Podolski czy były sekretarz generalny CDU Paul Ziemiak" - czytamy w jednym z raportów.
Zmiana trendu migracyjnego nie jest przypadkowa. Z danych statystycznych wynika, że od 2022 roku liczba powrotów do Polski systematycznie rośnie. Sondaże przeprowadzone przez Instytut Badań Rynku Pracy i Kształcenia Zawodowego (IAB) pokazują, że Polacy częściej niż inne narodowości rozważają wyjazd z Niemiec. Najczęściej wskazywanym powodem jest pogarszająca się sytuacja ekonomiczna u naszych zachodnich sąsiadów.
Nie tylko kwestie finansowe wpływają na decyzje o powrocie. W Niemczech są udowodnione przypadki dyskryminacji Polek i Polaków - mówi Kamila Schoell-Mazurek, szefowa Polskiej Rady Społecznej. Zwraca uwagę na antysłowiański rasizm i strukturalną dyskryminację, z którą muszą mierzyć się Polacy. Sondaże IAB pokazują, że aż 38 procent respondentów jako powód wyjazdu wskazało "nadmierną biurokrację", a 17 procent - dyskryminację. Wielu Polaków wciąż napotyka bariery w uznawaniu kwalifikacji zawodowych, a szanse na awans są znikome.
Eksperci podkreślają, że różnice ekonomiczne pomiędzy Polską a Niemcami wyraźnie się zmniejszyły. Polska gospodarka rozwija się dynamicznie, a wynagrodzenia i możliwości edukacyjne rosną. Niemcy przestały być ziemią obiecaną - podkreślają analitycy, wskazując, że Polska należy dziś do najszybciej rozwijających się gospodarek Unii Europejskiej. Coraz więcej Polaków zadaje sobie pytanie: "Dlaczego mielibyśmy dłużej to znosić?".
Tendencja do powrotów wynika także z braku "kultury przyjmowania" migrantów w Niemczech. Przez wiele lat wschodnioeuropejscy pracownicy byli zatrudniani głównie w niskopłatnych zawodach, często na czarno. Pomimo obowiązującej od 2011 roku swobody przepływu pracowników, wielu Polaków nadal nie czuje się w pełni częścią niemieckiego społeczeństwa.


