Konrad Piasecki: Panie generale, czy Polska armia będzie widzem czy uczestnikiem tego starcia z terrorystami?

Czesław Piątas: To będzie zależało od decyzji Sojuszu Północnoatlantyckiego, a także od decyzji jaką podejmie prezydent i rząd Rzeczpospolitej Polskiej.

Konrad Piasecki: Ale pan generał chyba nie tylko będzie słuchał rozkazów, ale też jakieś wydawał. Jakie pan chciałby wydawać?

Czesław Piątas: Chciałbym wydać takie, które będą służyły dobrze tej sprawie tzn. zwalczaniu terroryzmu, a jednocześnie żeby nie powodowały one postawienia naszych żołnierzy w sytuacji trudnej narażenia życia.

Konrad Piasecki: A mamy jakiekolwiek jednostki poza tym pokazowym Gromem, które byłyby w stanie współdziałać z jednostkami państw NATO?

Czesław Piątas: Oczywiście tak.

Konrad Piasecki: Jakie to są jednostki?

Czesław Piątas: To część sił lotniczych, to część jednostek sił aeromobilnych, to także – a może przede wszystkim – rozpoznanie i wywiad.

Konrad Piasecki: Rozpoznanie i wywiad? Mamy siatkę wywiadowczą w krajach arabskich, w Afganistanie?

Czesław Piątas: Ja nie jestem specjalista od wywiadu, ale zaręczam panu, ze rozpoznanie i wywiad jest w stanie współpracować.

Konrad Piasecki: Pańskim zdaniem Polacy podobnie jak Amerykanie byliby w stanie pogodzić się z groźbą poważnych strat naszych żołnierzy?

Czesław Piątas: Musimy podjąć takie działania, zęby nie było tych strat i na tym polega cała sztuka planowania akcji, wykonania zaskoczenia oraz użycia takich środków, które będą gwarantowały powodzenie w wykonaniu uderzeń i jednocześnie nie narażą naszych żołnierzy na niebezpieczeństwo.

Konrad Piasecki: Czyli atak lotniczy, atak rakietowy a nie wojna lądowa?

Czesław Piątas: Myślę, że na początku tak, a gdyby nie było dobrych rezultatów tych uderzeń to należy pomyśleć o innych formach. Nie należy się spieszyć bardzo z wysyłaniem wojsk lądowych do tego obszaru, bo historia pokazuje, że nie było tam łatwo. To przecież Brytyjczycy, to także Rosjanie ponieśli sromotną klęskę w tym obszarze.

Konrad Piasecki: Właśnie, w Afganistanie zginęło 14 tysięcy żołnierzy radzieckich w czasie wojny Rosjan z Afganistanem. Pańskim zdaniem teraz wisi nad armią polską i nad armiami NATO groźba powtórzenia się tej sytuacji?

Czesław Piątas: Myślę, że nie, bo na pewno taki błąd nie zostanie powtórzony. Poza tym chciałbym podkreślić, że dzisiaj nie ma tam określonego przeciwnika. Nie można powiedzieć, że całe państwo jest przeciwko nam, przeciwko Sojuszowi, przeciwko Ameryce. To ekstremiści, to wybrane obszary, to bazy, to miejsca składowania broni, to miejsca gdzie oni się szkolą. To niezmiernie trudno określić w jaki sposób i gdzie należy uderzyć w pierwszej kolejności. Myślę, że poza uderzeniami wojskowymi olbrzymią rolę będzie tutaj grała polityka, dyplomacja a także gospodarka, ekonomika – to wpływ na ekonomikę tego państwa. A więc wszystkie zespoły, wszystkie elementy należy użyć jednocześnie w odpowiedniej kolejności i wtedy sądzę, że dopiero będziemy mieli jakieś rezultaty.

Konrad Piasecki: Panie generale, gdyby nie nazywał się pan Czesław Piątas, ale Colin Powella albo Donald Rumsfeld to jakby wyglądała ta rozprawa z terrorystami. Jakim plan tego ataku pan by opracował?

Czesław Piątas: Panie redaktorze jak pan wie, nie informuje się już o tym planie publicznie i na pewno nie mogę dzisiaj powiedzieć jak ja bym go widział, bo może to być pewnym elementem do kolejnych analiz. Jest to ściśle poufna, niemalże tajna sprawa. Należy pomyśleć tak jak powiedziałem o wyborze obiektów, celów do uderzeń, które będą najbardziej wrażliwe dla terrorystów, które zadadzą im największe straty, które stanowią dla nich określoną wartość. Musimy zrozumieć co jest najwyższą wartością dla tych ludzi i w te elementy, te obiekty wykonać uderzenie, a następnie patrzeć jakie są rezultaty. Nie tylko myśleć o uderzeniach w jednym kraju, ale myśleć o likwidacji siatki terroryzmu światowego w wielu innych miejscach.

Konrad Piasecki: A myśli pan, ze dzisiaj tą największą wartością i tym podstawowym celem powinna być osoba Osamy bin Ladena?

Czesław Piątas: Tak myślę, że jest to osoba kluczowa.

Konrad Piasecki: Osoba kluczowa, której wyeliminowanie zakończy problem terroryzmu na świecie?

Czesław Piątas: Nie. Absolutnie nie, ale to jest osoba, która dzisiaj jest głównym mózgiem, głównym planistą i to jest osoba, która dzisiaj urosła do rangi symbolu, a więc jej wyeliminowanie na pewno zdecydowanie osłabi. Natomiast nie należy mieć złudzeń – Osama bin Laden ma na pewno wielu współpracujących, wielu ludzi, którzy będą się starali kontynuować jego dzieło. To nie będzie działanie, to nie będzie akcja na jeden dzień, czy nawet na jedne rok. Należy przygotować się na bardzo długotrwałe przeciwdziałanie temu bardzo niebezpiecznemu zjawisku i potrwać to musi kilka lat, może kilkanaście. I tak jak powiedziałem, nie tylko środki wojskowe. Środki wojskowe czy użycie sił specjalnych, czy sił policyjnych to jest tylko jeden z elementów tego wielkiego scenariusza, który na pewno już jest przygotowywany.

Konrad Piasecki: Panie generale czytamy, słyszymy, że w pełnej gotowości bojowej są amerykańskie bombowce na Oceanie Indyjskim, że silniki grzeją myśliwce i bombowce w południowej Turcji oraz te, które stacjonują na lotniskowcach w Zatoce Perskiej. Czy nie jest tak, ze Amerykanie tak naprawdę mogliby sami tę wojnę wygrać?

Czesław Piątas: Ja sądzę, że Amerykanie w zakresie wojskowym są w stanie zadać określone straty. Natomiast sami nie są w stanie tej wojny wygrać. Potrzebna jest międzynarodowa społeczność, potrzebne jest poparcie. Temu celowi służyła decyzja podjęta przez Sojusz Północnoatlantycki, ale proszę także zobaczyć, że dzisiaj niemal 100 procent państw potępia tą akcję. Tu jest olbrzymie pole do dyplomacji, dla polityków.

Konrad Piasecki: Czy bardziej wsparcie dyplomatyczne, wsparcie polityczne czy wsparcie wojskowe Ameryce jest potrzebne?

Czesław Piątas: Potrzebne jest wszystko. Nie sądzę, żeby Amerykanie sami byli w stanie przeciwdziałać tej tak szeroko dzisiaj rozwiniętej siatce terrorystów. Powinniśmy pamiętać o tym, że byli oni szkoleni i przebywali także w Europie Zachodniej i w innych państwach, dlatego wszystkie państwa powinny się przyłączyć do tego wspólnego, bardzo ważnego zresztą działania.

Konrad Piasecki: Generał Czesław Piątas przewiduje, że Polacy tam pojadą czy myśli pan, że raczej nie?

Czesław Piątas: Czekajmy na to co powiedzą planiści Sojuszu. Zaczekajmy na decyzje prezydenta i rządu Rzeczpospolitej Polskiej.

Konrad Piasecki: Ale oni zapewne zapytają pana o zdanie.

Czesław Piątas: Jeżeli zapytają, wtedy odpowiemy. Nie wiemy do jakiego typu akcji, nie wiemy do jakich zadań chcieliby nas planiści Sojuszu użyć. Wtedy odniesiemy się konkretnie w stosunku do konkretnej sytuacji. Dzisiaj trudno jest robić jakiekolwiek spekulacje.