Zbigniew Ziobro w Porannej rozmowie w RMF FM został zapytany o to, czy posiada dokument potwierdzający przyznanie mu azylu politycznego na Węgrzech. Polityk wyraźnie zakłopotany odpowiedział, że „nie ma go przy sobie”. „To są szczególiki” – powiedział Ziobro. Polityk w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim nawiązał również do stanu wojennego. "Działanie kryminalne w stosunku do mnie wymierzone zostało za granicą, więc ja nie wróciłem, tak jak wielu nie wróciło w czasie stanu wojennego" - mówił były minister sprawiedliwości. Ziobro ocenił też, że wiele go łączy z premierem Węgier Viktorem Orbanem, choć różnią się m.in. w podejściu do Rosji.

Czy Ziobro ma dokumenty ws. azylu?

W Porannej rozmowie w RMF FM Tomasz Terlikowski zapytał Zbigniewa Ziobrę o to, czy polityk posiada dokument potwierdzający przyznanie mu azylu politycznego na Węgrzech. Ziobro wyraźnie zakłopotany odparł, że "nie ma go przy sobie".

Prosiłem kogoś, żeby tymi sprawami się zajął, więc w tej chwili nie odpowiem. Nie mam jej przy sobie - powiedział Ziobro i dodał, że "to są szczególiki".

Mam zapewne taki papier na sto procent. Węgrzy zachowali się w sposób, który pokazuje odwagę, o której pisał niedawno Donald Trump - trzy dni temu do pana premiera Orbana, że jest politykiem, który gwarantuje ochronę suwerenności i rodzin chrześcijan - powiedział polityk.

Ziobro zapytany również o to, kiedy dowiedział się o przyznaniu mu azylu politycznego, odparł, że wtedy, "kiedy ta decyzja została podjęta". Przyznał, że mogło się to wydarzyć 23 grudnia ubiegłego roku.

Bardzo możliwe, że tak było. Chciałem to ogłosić w dniu drugiej rocznicy nielegalnego kryminalnego przejęcia polskiej prokuratury, która stała się narzędziem do zamiatania spraw pod dywan, korupcji, złodziejstwa ludzi Platformy, Tuska, a ścigania takich ludzi niewinnych jak ja, którzy prawa nie złamali - powiedział gość Porannej rozmowy w RMF FM.

Polityk nie potrafił wskazać terminu, w którym złożył wniosek o przyznanie azylu politycznego.

Mój prawnik pewne rzeczy organizował. Dokładnie nie wiem, kiedy to było. To jest prawnik węgierski, jestem mu wdzięczny za pomoc. To były dla mnie sprawy techniczne - przyznał. Dodał, że pytany we wcześniejszych tygodniach o azyl, "zawsze mówił prawdę", że go nie ma.

Zbigniew Ziobro wyjaśnił również, że wystąpił o ochronę międzynarodową także dla swojej żony, gdyż dzisiaj Polską rządzi "nikczemna szajka". Zdaniem polityka owa "szajka" byłaby gotowa "potraktować jego żonę jako zakładnika i starać się wymusić na nim powrót do Polski".

Uważam, że oni popełnią przestępstwa regularne - ocenił.

Ziobro nawiązuje do stanu wojennego

Polityk PiS w Porannej rozmowie w RMF FM ocenił, że "mamy do czynienia z władzą, która w sposób kryminalny przejęła media publiczne, łamiąc ustawy, wbrew zasadom właścicielskim, czyli ukradła te media (...)". Następnie przejęła tak samo sądy, likwiduje sąd konstytucyjny - mówił Ziobro.

Działanie kryminalne w stosunku do mnie wymierzone zostało za granicą, więc ja nie wróciłem, tak jak wielu nie wróciło w czasie stanu wojennego - ocenił Ziobro i dodał, że "nawet w stanie wojennym w Polsce, gdyby był formalnie wprowadzony, oni (rząd - przyp. red.) nie mogliby robić to, co robią".

Nie mogliby nielegalnie przejąć prokuratury i wykorzystywać ją do tego, aby umorzyć sprawy złodziei, kryminalistów z ich szeregów - powiedział były minister sprawiedliwości.

Prokuratora, który prowadzi śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości, Ziobro nazwał "przestępcą".

To nie jest żaden prokurator, to jest przestępca i kiedyś on trafi za kratki. To jest kwestia czasu tylko. I właśnie tak działam, żeby to można było w przyszłości zrealizować - przyznał polityk.

Zapytany o to, czy zamierza zrezygnować z mandatu poselskiego odparł, że "nie zamierza".

Co łączy Ziobrę z Orbanem?

Były minister sprawiedliwości zapytany, czy z Viktorem Orbanem łączą go jakieś idee, odparł "oczywiście, że tak". Obrona wartości chrześcijańskich - wskazał Ziobro.

Na uwagę dziennikarza RMF FM, że Viktor Orban chce bronić wartości chrześcijańskich z Władimirem Putinem, Ziobro odparł, że premier Węgier jest "całkowicie uzależniony" od rosyjskich surowców energetycznych, czyli od gazu i ropy.

Jeśli te kurki zostałyby wyłączone, to jest tutaj całkowite bankructwo państwa. Nie ma połączeń jak Polska dzięki świętej pamięci Lechowi Kaczyńskiemu. Nie ma terminalu nad Morzem Bałtyckim, który otworzył Polsce drogę do bezpiecznego gazu. Oni są na to skazani i (Orban) musi balansować - mówił Ziobro i dodał, że w zakresie podejścia do Rosji ma różne opinie z Viktorem Orbanem.

Były minister sprawiedliwości przyznał jednak, że "nie wszystkie sprawy ich łączą" z Orbanem. Nie jesteśmy w tej samej partii politycznej. Nie jesteśmy też z tych samych krajów - wyjasnił.

Ale są sprawy, które nas łączą. Łączy nas stosunek do emigracji, do tych "inżynierów", których się przywozi (...). Łączy mnie stosunek właśnie do napaści Unii Europejskiej, tego LGBT, do tego wszystkiego - powiedział polityk PiS.

Dodał też, że "Węgry są wyjątkowo bezpiecznym krajem". Muszę powiedzieć, że wielokrotnie chodziłem wieczorami po Budapeszcie i nie ma tutaj tej sytuacji, które wielokrotnie widziałem w Brukseli nocami - podsumował.

Poranna rozmowa w RMF FM. Zadaj pytanie!

Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.

Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.

Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.

Opracowanie: