Do niektórych szkół w Polsce trafiło pismo, w którym nadawca podszywa się pod Główny Inspektorat Sanitarny i informuje o obowiązku poddania się badaniom przesiewowym pod kątem gruźlicy - informuje GIS. Informacje zawarte w piśmie są nieprawdziwe i nie należy się do nich stosować - podkreśla inspektorat.

Do niektórych szkół w Polsce trafiło pismo, w którym nadawca podszywa się pod Główny Inspektorat Sanitarny i informuje o obowiązku poddania się badaniom przesiewowym pod kątem gruźlicy - informuje GIS. Informacje zawarte w piśmie są nieprawdziwe i nie należy się do nich stosować - podkreśla inspektorat.

"Do niektórych szkół w Polsce trafiło dzisiaj sfałszowane pismo, w którym nadawca podszywa się pod Główny Inspektorat Sanitarny i informuje o obowiązku poddania się badaniom przesiewowym pod kątem gruźlicy. Pismo nie pochodzi od Głównego Inspektoratu Sanitarnego, nie zostało podpisane przez Głównego Inspektora Sanitarnego wz. (sfałszowany podpis) i jest próbą rozpowszechniania dezinformacji oraz zasiania paniki" - poinformował GIS.

"Żadne z opisanych w nim działań nie są prowadzone. Zawarte w wiadomościach informacje są nieprawdziwe i nie należy się do nich stosować" - podkreślono w komunikacie na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

GIS podkreśla, że fałszywe pismo informujące o rzekomych badaniach przesiewowych pod kątem gruźlicy przekazywane są z błędnego adresu mailowego inspektorat@sanepidgov.pl. Jak wskazano, brakuje w nim kropki pomiędzy sanepid a gov. "Apelujemy o rozwagę i szczególnie uważne weryfikowanie otrzymywanych informacji, zwłaszcza adresów mailowych nadawcy" - czytamy w komunikacie GIS.

Główny Inspektorat Sanitarny poinformował ponadto, że o sprawie zostały poinformowane odpowiednie organy i służby.

Tak wygląda fałszywe pismo: