Ciężarówka stoczyła się z kilkunastometrowej skarpy w żwirowni w Kończycach Wielkich w woj. śląskim. Samochód jest całkiem zniszczony. Kierowca w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala.

Ciężarówka stoczyła się do żwirowni (zdj. ilustracyjne) /Tomasz Wojtasik /PAP

Do tragicznego wypadku doszło w żwirowni w Kończycach Wielkich w powiecie cieszyńskim. Ciężarówka stoczyła się z kilkunastometrowej skarpy.

Rzecznik policji w Cieszynie Rafał Domagała poinformował, że w kabinie pojazdu oprócz kierowcy był operator koparki ze żwirowni. Gdy zorientował się, że samochód spada, wyskoczył.

Mężczyzna skręcił jedynie kostkę.

Ratownicy natomiast mieli ogromny problem z wydostaniem kierowcy, który został zakleszczony w kabinie. Musieli użyć specjalistycznego sprzętu. Ciężko ranny kierowca został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Policjanci badają okoliczności wypadku.

(j.)