"Polska często zabierając głos albo domagając się gdzieś bycia przy jakimś stole, szkodzi sprawie" - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM Jacek Czaputowicz, były minister spraw zagranicznych. Jako przykład wskazał "optymistyczną" wypowiedź premiera Tuska o tym, że USA rozmieszczą wojska w Ukrainie. "Nie może takich rzeczy mówić polski premier (...). Amerykanie zmienili tę deklarację, już nie ma o tym wsparciu i same Stany Zjednoczone jej nie podpisały" - powiedział i dodał, że "szkodzimy sprawie", gdy "wchodzimy w jakąś rolę, żeby wykazać nasze znaczenie albo że mamy coś do powiedzenia". "W tym wypadku zaszkodziliśmy bardzo Ukrainie, a żadne inne państwo tego nie zrobiło" - ocenił Czaputowicz.
Były minister spraw zagranicznych skrytykował wypowiedź premiera Tuska z końca ubiegłego roku, który oznajmił, że USA rozmieszczą swoje wojska w Ukrainie. Tymczasem Stany Zjednoczone wycofały się z tej deklaracji. Zdaniem Czaputowicza tą wypowiedzią polskiego premiera "zaszkodziliśmy Ukrainie".
To wystąpienie premiera później postawiło w bardzo kłopotliwej sytuacji prezydenta Zełenskiego, który od razu zapytany przez dziennikarzy tłumaczył, że chcielibyśmy (Ukraina - przyp. red.), żeby były wojska amerykańskie, ale to Donald Trump będzie decydował - mówił gość Porannej rozmowy w RMF FM.


