Tragedia na kolei w Tajlandii. Co najmniej 31 osób zginęło, a 64 zostało rannych po tym, jak dźwig budowlany spadł na dwa wagony pociągu - przekazał minister zdrowia Tajlandii, cytowany przez agencję Reutera. Na miejscu wybuchł też pożar, został on jednak szybko opanowany. Bilans ofiar może wrosnąć.

  • W Tajlandii doszło do tragicznego wypadku kolejowego z udziałem dźwigu budowlanego.
  • Na miejscu wybuchł też pożar, jednak szybko go opanowano.
  • Zginęło wiele osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.
  • Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Tragiczny wypadek na tajskiej kolei

Miejscowa policja poinformowała, że w dystrykcie Sikhio dźwig pracujący przy budowie kolei dużych prędkości zawalił się i uderzył w przejeżdżający pociąg. W efekcie skład wykoleił się i pojawił się ogień.

Pożar został jednak szybko opanowany i przystąpiono do akcji ratunkowej. Obecnie liczba ofiar śmiertelnych to 31 osób, a rannych jest 64 - przekazał minister zdrowia Tajlandii, cytowany przez agencję Reutera.

Na pokładzie pociągu było 195 pasażerów - przekazał minister transportu Tajlandii Phiphat Ratchakitprakarn.

Pociąg, który uległ wypadkowi, jechał w środę rano z Bangkoku, stolicy Tajlandii, na północny wschód kraju.

Do tragedii doszło w dystrykcie Sikhio w prowincji Nakhon Ratchasima, 230 kilometrów na północny wschód od stolicy. Skład zmierzał do prowincji Ubon Ratchathani.