Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha oświadczył, że tylko w ubiegłym roku Rosjanie wywieźli z okupowanych terenów ponad 2 miliony ton zboża. Dyplomata, zarzucając Kremlowi kradzież, podkreślił, że zboże zostało sprzedane do Afryki, krajów Bliskiego Wschodu, a także Europy. Sybiha wezwał europejskich partnerów Ukrainy do dokładnego monitorowania morskich przewozów zboża z Ukrainy.

  • Chcesz być na bieżąco? Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.

Sybiha oskarżenia pod adresem Rosjan o kradzież ponad 2 milionów ukraińskiego zboża opublikował w mediach społecznościowych. 

Szef MSZ Ukrainy: Rosja ukradła nam ponad 2 mln ton zboża

Szef resortu spraw zagranicznych Ukrainy oznajmił, że "Moskwa wysyłała skradzione zboże na rynki Afryki, Azji, Bliskiego Wschodu oraz Europy. "Blisko 40 proc. trafiło do Egiptu" - napisał w serwisie X. 

Dyplomata wyjaśnił, że w celu nielegalnego handlu zbożem Rosja wykorzystywała porty nad Morzami Azowskim i Czarnym oraz stworzyła z myślą o tym procederze dodatkową flotę cieni

Powołał się na ustalenia ukraińskich służb. "Nasz wywiad zidentyfikował już 45 statków zaangażowanych w kradzież ukraińskiego zboża i jego transport na rynki światowe.  Nałożyliśmy sankcje na 43 z nich, a także na 39 kapitanów" - podkreślił. 

Apel do Europy

Andrij Sybiha wezwał europejskich partnerów Ukrainy do dokładnego monitorowania morskich przewozów zboża z Ukrainy. "Cała rosyjska infrastruktura zaangażowana w kradzież ukraińskiego zboża, a także jego nabywcy muszą jak najszybciej zostać objęci europejskimi sankcjami. Mamy już doświadczenie w przeciwdziałaniu tankowcom z rosyjskiej floty cieni. Teraz nadszedł czas, aby powstrzymać również ekspansję rosyjskiej floty cieni do transportu zboża" - oświadczył minister.