Tragedia w kujawsko-pomorskim Chełmnie. W wyniku zatrucia tlenkiem węgla zmarła kobieta i troje małych dzieci.

  • W Chełmnie (woj. kujawsko-pomorskie) doszło do tragicznego zatrucia tlenkiem węgla, w wyniku którego zmarła 31-letnia kobieta i troje jej dzieci w wieku 2, 7 i 12 lat.
  • Służby zostały zaalarmowane przez krewną, która nie mogła skontaktować się z rodziną, a po siłowym otwarciu mieszkania strażacy stwierdzili bardzo wysokie, śmiertelne stężenie tlenku węgla (ponad 900 ppm).
  • Tlenek węgla w tak wysokim stężeniu powoduje utratę przytomności i śmierć w krótkim czasie.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Jak powiedział RMF FM rzecznik chełmińskiej straży, zgłoszenie służby zostały zaalarmowane w czwartkowe popołudnie.

O godzinie 17:03 otrzymaliśmy zgłoszenie z prośbą o otwarcie mieszkania przy ul. Stare Planty w Chełmnie. Po siłowym otwarciu mieszkania wewnątrz ujawniliśmy zwłoki czterech osób - kobiety i trójki dzieci. Nasze urządzenia pomiarowe w chwili wejścia do mieszkania wykazały ponad 900 ppm-ów (stężenie tlenku węgla w powietrzu - red.) - przekazał kapitan Kasper Korczak.

Ofiary to 2-letni chłopiec, dwie dziewczynki w wieku 7 i 12 lat oraz ich 31-letnia mama.

Rzeczniczka prasowa policji w Chełmnie mł. asp. Agnieszka Stankiewicz przekazała, że służby zawiadomiła siostra kobiety, która nie miała z nią kontaktu od poniedziałku.

Dzieci miały nie być w szkole też od tego dnia. Kiedy jednak doszło do tragedii? Tego w tym momencie nie wiemy - wskazała mł. asp. Stankiewicz, informując, że funkcjonariusze cały czas pracują w miejscu tragedii.

Wszystko wskazuje na to, że przyczyną zaczadzenia był ulatniający się gaz z instalacji przepływowego podgrzewacza wody, tzw. piecyka gazowego. Na miejsce jedzie biegły z zakresu pożarnictwa.

Stężenie tlenku węgla, które zastali strażacy, jest śmiertelnie niebezpieczne. Już powyżej 800 ppm występuje utrata przytomności i ryzyko śmierci w krótkim czasie.