Brytyjski Sąd Najwyższy utemperował plany Borisa Johnsona, który chciał zawiesić prace parlamentu na pięć tygodni. To oznacza, że sesja trwa. Z kolei w Polsce Włodzimierz D. usłyszał zarzuty w związku z życzeniem śmiercią szefowej Nowoczesnej Katarzynie Lubnauer. Mężczyzna został już zwolniony ze Straży Marszałkowskiej. Wtorek to był także ciąg dalszy sprawy szefa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. Prezes NIK, który obecnie jest pod lupą CBA w związku ze swoim oświadczeniem majątkowym, udał się właśnie na przedłużony urlop bezpłatny. Takie były najważniejsze wydarzenia dnia - zebraliśmy je dla Was w naszym specjalnym podsumowaniu.


Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii uznał zawieszenie parlamentu za niezgodne z prawem

Brytyjski Sąd Najwyższy orzekł we wtorek, że rozstrzygnięcie tego, czy zawieszenie przez premiera Borisa Johnsona parlamentu na pięć tygodni było zgodne prawem, jest w kompetencjach sądu oraz że tak długie zawieszenie nie miało uzasadnienia. Sędziowie uznali decyzję za niebyłą, co oznacza, że sesja parlamentu wciąż trwa, oraz że Johnson wprowadził w błąd królową. Decyzja została podjęta przez wszystkich 11 sędziów jednomyślnie.

Zarzuty i policyjny dozór dla funkcjonariusza Straży Marszałkowskiej, który groził Katarzynie Lubnauer

44-letni funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej, który życzył śmierci przewodniczącej Nowoczesnej Katarzynie Lubnauer, usłyszał dwa zarzuty. Włodzimierz D. odpowie za kierowanie gróźb pozbawienia życia pod adresem Katarzyny Lubnauer oraz znieważenia jej treścią korespondencji mailowej. Grozi mu do dwóch lat więzienia. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów, złożył obszerne wyjaśnienia, w których wyraził skruchę i przeprosił za swoje zachowanie. Stwierdził też, że jego zamiarem nie było uczynienie krzywdy komukolwiek i żałuje swego postępowania. Mężczyzna został zwolniony ze służby w Straży Marszałkowskiej.

Szef NIK od piątku na urlopie

Marian Banaś udaje się od piątku na urlop bezpłatny. Takie oświadczenie prezesa NIK znalazło się na stronie Izby. To reakcja na sobotni materiał "Superwizjera" TVN.

"Kierując się nadrzędnym interesem dobra publicznego i potrzebą zachowania autorytetu Najwyższej Izby Kontroli podjąłem decyzję, że od 27 września do czasu zakończenia kontroli oświadczeń majątkowych prowadzonej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne udaję się na urlop bezpłatny" - napisał w oświadczeniu opublikowanym na stronie NIK prezes Izby Marian Banaś. "Dzisiaj poinformowałem o tym Panią Marszałek Sejmu".

Wcześniej Banaś zapowiadał, że uda się na urlop od jutra. 

Witek: Nie wiedziałam, że oświadczenie majątkowe Banasia jest badane przez CBA

"Podczas głosowania nad kandydaturą Mariana Banasia na prezesa Najwyższej Izby Kontroli nie wiedziałam, że jego oświadczenie majątkowe jest kontrolowane przez CBA" - przyznała w rozmowie z dziennikarzami marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Witek: Nie wiedziałam, że oświadczenie majątkowe Banasia jest badane przez CBA

"Podczas głosowania nad kandydaturą Mariana Banasia na prezesa Najwyższej Izby Kontroli nie wiedziałam, że jego oświadczenie majątkowe jest kontrolowane przez CBA” – przyznała w rozmowie z dziennikarzami marszałek Sejmu Elżbieta Witek. czytaj więcej

Z kolei premier Mateusz Morawiecki przyznał, że powołując Banasia na ministra finansów wiedział, że jest wobec niego prowadzone postępowanie sprawdzające. Wszystko odbyło się prawidłowo - dodał.

Rzecznik generalny TSUE: Pytania prejudycjalne sądów ws. systemu dyscyplinarnego - niedopuszczalne

Pytania prejudycjalne sądów w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce należy uznać za niedopuszczalne - wynika z opinii wydanej przez rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE.

Rzecznik generalny TSUE: Pytania prejudycjalne sądów ws. systemu dyscyplinarnego - niedopuszczalne

Pytania prejudycjalne sądów w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce należy uznać za niedopuszczalne - wynika z opinii wydanej przez rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE. czytaj więcej

Janusz Wojciechowski tłumaczy się ze swojego mieszkania w Brukseli. Znamy treść wyjaśnień

Janusz Wojciechowski oraz pozostałych dziewięciu kandydatów na komisarzy przesłało dodatkowe wyjaśnienia w sprawie swoich deklaracji majątkowych, o które zostali poproszeni w zeszłym tygodniu przez europarlamentarną komisję ds. prawnych. Wojciechowski, w liście z 23 września skierowanym do Lucy Nethsingha szefowej komisji prawnej, tłumaczy się ze swojego mieszkania, które zakupił w Brukseli.

Sondaż dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej": PiS rośnie w siłę, Lewica na podium

44,5 proc. głosujących odda swój głos na Prawo i Sprawiedliwość, Koalicja Obywatelska utrzymuje się na drugim miejscu, zdobywając 23,9 proc. głosów - wynika z sondażu IBRiS dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej". Na podium znalazłaby się także Lewica.

Kłopoty polskich turystów, którzy wykupili wycieczki w biurze Neckermann

Coraz większe problemy klientów biura podróży Neckermann Polska. Przynajmniej dwa wyloty samolotów z turystami zostały odwołane. W niektórych hotelach podróżni są informowani, że muszą sami zapłacić za hotel, choć już raz to zrobili - to nieoficjalne ustalenia dziennikarzy RMF FM. Biuro Neckermann nie udziela żadnych informacji na ten temat.

Kłopoty polskich turystów, którzy wykupili wycieczki w biurze Neckermann

Coraz większe problemy klientów biura podróży Neckermann Polska. Przynajmniej dwa wyloty samolotów z turystami zostały odwołane. W niektórych hotelach podróżni są informowani, że muszą sami zapłacić za hotel, choć już raz to zrobili - to nieoficjalne ustalenia dziennikarzy RMF FM. Biuro... czytaj więcej

Marynarz aresztowany w Meksyku: Łańcuchy na rękach i nogach, tego nie da się opisać

27 lipca w meksykańskim porcie w Altamirze doszło do zatrzymania załogi statku UBC Savannah, oskarżonej o złamanie przepisów antynarkotykowych. Na statku pan Robert pracował jako spawacz okrętowy. Był jednym z trzech Polaków w załodze. Razem ze swoimi rodakami - kapitanem i pierwszym oficerem - oraz 19 Filipińczykami, trafił do aresztu po tym, jak podczas rozładunku węgla w meksykańskiej Altamirze, załoga ujawniła podejrzane pakunki. Po zawiadomieniu policji i sprawdzeniu zawartości paczek, okazało się, że znajduje się w nich kokaina - łącznie ponad 200 kg.