Ten czteromiesięczny okres przestoju był fatalny w skutkach nie tylko dla pracowników, ale także dla sklepikarzy w Łysych, bo mieszkańcy mieli mniej pieniędzy na zakupy.
Mieszkańcy gminy Łyse cieszą się z odbudowania zakładu i czekają, kiedy zatrudnienie wróci do poziomu sprzed pożaru.
Ale na ponowne zatrudnienie 1500 osób trzeba będzie jeszcze poczekać. Według przedstawicieli firmy - nawet kilka lat. Rozmawiałem o tym z Leszkiem Lenartem, dyrektorem ds. sprzedaży w zakładach mięsnych w Łysych.