Bliższa koordynacja stanowisk w sprawie negocjacji akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską czy współpraca w sferze obronności - takie są efekty wizyty polskiej delegacji pod przewodnictwem wiceszefa MSZ w Kijowie. Trwała ona dwa dni.
- Polska i Ukraina zacieśniły współpracę w sprawie negocjacji akcesyjnych Ukrainy do UE oraz w sektorze obronnym, podpisując lub finalizując nowe umowy gospodarcze.
- Podczas dwudniowej wizyty w Kijowie delegacji z Polski omówiono także kwestie pochówków polskich ofiar rzezi wołyńskiej, osiągając konkretne postępy w rozmowach z ukraińskimi władzami.
- Polska popiera członkostwo Ukrainy w UE, ale podkreśla konieczność przestrzegania unijnych procedur i ochrony interesów polskich grup, zaznaczając, że szybka akcesja nie jest możliwa.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
Wiceszef MSZ Marcin Bosacki, który przewodniczył polskiej delegacji, podkreślił, że podczas wizyty doszło do konkretnych postępów w relacjach gospodarczych.
Nasz biznes wraca z dopiętymi umowami lub jest w trakcie ich finalizacji. Jedna taka umowa została dopięta podczas naszego pobytu - ujawnił.
Dotyczą one głównie wspólnych przedsięwzięć w sektorze obronnym, w tym takich opartych na zaawansowanych technologiach wojskowych. Szczegóły projektów nie są na razie ujawniane.
Polska delegacja spotkała się z przedstawicielami kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego oraz deputowanymi Rady Najwyższej. Wśród rozmówców był m.in. Serhij Kysłycia, były ambasador Ukrainy przy ONZ i jeden z głównych negocjatorów porozumienia pokojowego w rozmowach z USA. Jego wiedza i jego spostrzeżenia były dla nas niezwykle cenne - podkreślił Bosacki.
Ważnym tematem rozmów były także pochówki polskich ofiar rzezi wołyńskiej. Bosacki poinformował o "konkretnych krokach do przodu" w tej sprawie, które omawiano również w kancelarii prezydenta Ukrainy.
Wiceszef MSZ zapowiedział zacieśnienie relacji z Ukrainą w sprawie jej negocjacji akcesyjnych do UE. Podkreślił, że Polska popiera członkostwo Ukrainy, ale proces ten musi przebiegać zgodnie z zasadami i prawem unijnym, z uwzględnieniem interesów polskich grup gospodarczych, w tym rolników. Nasi ukraińscy partnerzy doskonale to rozumieją i wiedzą, że trzeba z nami o tym rozmawiać - przekonywał polski polityk.
Bosacki zaznaczył, że szybka akcesja Ukrainy do UE nie jest możliwa. To musi być ścieżka szybka, ale taka, która wypełnia wszystkie normalne zasady wejścia nowego państwa do Unii Europejskiej - powiedział. Wiceminister dodał, że "oczekiwania, że ten proces mógłby trwać na przykład rok, są absolutnie nierealistyczne".
Podobne stanowisko wyraził ambasador RP w Kijowie Piotr Łukasiewicz, ostrzegając, że pomijanie standardowych procedur mogłoby zaszkodzić samej Ukrainie.
Łukasiewicz podkreślił, że przyszłe członkostwo Ukrainy w UE ma dla Polski wymiar strategiczny i jest częścią nowej architektury bezpieczeństwa w Europie po zakończeniu wojny. Proces ten musi być głęboki i odpowiedzialny, by służył budowie silnej Europy, Polski i Ukrainy - wskazał dyplomata.


