Przed sądem w Białymstoku stanęło 2 pseudokibiców, oskarżonych o napaść na policjantów w czasie meczu Jagiellonii z Legią Warszawa. We Wrocławiu trwa proces uczestników zamieszek podczas spotkania Śląsk Wrocław-Arka Gdynia.

W związku z burdami na białostockim stadionie oskarżonych jest 5 chuliganów. 3 z nich przyznaje się do winy i chce dobrowolnie poddać się karze. Ich sprawę sąd skierował na odrębne posiedzenie, które odbędzie się za miesiąc.

Przypomnijmy: do zamieszek doszło w kwietniu w czasie meczu Jagiellonii z Legią Warszawa. Rannych zostało wówczas kilkanaście osób.

Tuż po meczu zatrzymano najbardziej agresywnych chuliganów, 17 z nich sąd grodzki ukarał już za zakłócanie porządku publicznego. Otrzymali kary grzywny od 1-1,6 tys. złotych i zakaz uczestniczenia w imprezach masowych do 2 lat.

Również we Wrocławiu trwa proces pseudokibiców. Sprawa dotyczy zamieszek w czasie meczu Śląska Wrocław z Arką Gdynia w marcu ubiegłego roku. Zginął wtedy jeden z kibiców Arki.

We wrocławskim sądzie rozpocznie się dziś proces Tomasza P., który w czasie ubiegłorocznych zamieszek chuliganów śmiertelnie zranił nożem kibica Arki Gdynia. Na ulicach miasta starło się wtedy kilkuset pseudokibiców z całej Polski. czytaj więcej

Oskarżonych jest trzech mężczyzn, ale jeden z nich ukrywa się przed policją i jego sprawą sąd będzie się zajmował osobno. Główny oskarżony Tomasz P. z Krakowa nie przyznaje się do winy - odmówił wyjaśnień przed sądem, w prokuraturze mówił, że nie chciał nikogo skrzywdzić, a bił się, by - jak wytłumaczył - tylko na krótką chwilę wyeliminować przeciwników.