Komisja Europejska rozpocznie tymczasowe stosowanie porozumienia handlowego między Unią Europejską a Mercosurem - poinformowała przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. Zgodnie z unijnymi traktatami, umowa może zostać w pełni zawarta dopiero po wyrażeniu zgody przez Parlament Europejski.

  • Komisja Europejska tymczasowo wdroży umową handlową UE-Mercosur.
  • Stało się to możliwe po tym, jak porozumienie ratyfikował parlament Urugwaju.
  • Umowa może zostać w pełni zawarta dopiero po wyrażeniu zgody przez Parlament Europejski.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Komisja Europejska rozpocznie teraz tymczasowe stosowanie (umowy handlowej UE-Mercosur). (...) Zgodnie z traktatami UE, umowa może zostać w pełni zawarta dopiero po wyrażeniu zgody przez Parlament Europejski - powiedziała w piątek Ursula von der Leyen.

KE mogła zdecydować o tymczasowym wdrożeniu umowy po jej ratyfikowaniu przez co najmniej jeden kraj należący do południowoamerykańskiego bloku Mercosur. W czwartek porozumienie jako pierwszy zatwierdził parlament Urugwaju, a następnie Argentyny.

Umowa Mercosur tworzy rynek liczący 720 mln ludzi, otwiera niezliczone możliwości, pozwoli na oszczędzenie miliardów dolarów na cłach. Daje naszym małym i średnim przedsiębiorstwom dostęp do rynków i umożliwia rozwój, o jakim wcześniej mogły tylko marzyć - podkreśliła szefowa KE.

Jak przekonywała, europejskie przedsiębiorstwa, pracownicy i obywatele odczują korzyści z umowy. Przewodnicząca KE dodała, że porozumienie z Mercosurem jest jedną z najważniejszych umów handlowych pierwszej połowy tego stulecia. To platforma głębokiego zaangażowania politycznego z partnerami, którzy postrzegają świat tak jak my i wierzą w otwartość, partnerstwo i uczciwość - podkreśliła.

Kontrowersyjna umowa handlowa

Podpisana 17 stycznia umowa handlowa między Unią Europejską i Mercosurem wprowadzi preferencje celne dla eksporterów takich produktów jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol z Argentyny, Brazylii, Urugwaju i Paragwaju. Z kolei rynki tych krajów otworzą się na europejski przemysł.

Tymczasowe stosowanie umowy oznacza, że zapisy porozumienia w części dotyczącej handlu, która jest kompetencją KE, zaczynają obowiązywać, zanim przejdzie ono pełną procedurę ratyfikacji i wejdzie w życie. W praktyce oznacza to natychmiastowe zniesienie ceł i barier handlowych. Do czasu pełnej ratyfikacji czekać będą inne kwestie, np. ochrona inwestycji.

Parlament Europejski skierował skargę na umowę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, co opóźni głosowanie nad jej ratyfikacją o co najmniej kilka miesięcy.

Na początku stycznia większość państw UE wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia. Sprzeciwiły się mu: Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry

Niemcy i inni zwolennicy porozumienia, m.in. Hiszpania, twierdzą, że umowa jest niezbędna, aby zrekompensować straty spowodowane cłami ze strony Stanów Zjednoczonych i zmniejszyć zależność od Chin w zakresie kluczowych minerałów.

Przeciwnicy, na czele z Francją - największym producentem rolnym w UE - twierdzą, że umowa ta spowoduje gwałtowny wzrost importu taniej wołowiny, cukru i drobiu, co osłabi pozycję krajowych rolników.