Producenci wędlin wpisanych na listę wyrobów tradycyjnych, którzy sprzedają swoje produkty w kraju, nie będą musieli po 1 września dostosowywać się do nowych unijnych przepisów dotyczących wędzenia - poinformował resort rolnictwa.

"Apeluję do producentów, żeby nie robili antyreklamy zdrowej, dobrej polskiej żywności" - powiedział w Brukseli minister rolnictwa Marek Sawicki. Dodał, że po niewielkiej przebudowie instalacji wędzalniczych większość zakładów spełni nowe, unijne normy. Wędliny z większą zawartością... czytaj więcej

Dotyczy to produktów, przy wytwarzaniu których stosowane są metody wędzenia określone we wniosku o wpis produktu na listę produktów tradycyjnych, prowadzoną przez ministra rolnictwa. Minister Marek Sawicki uzyskał w tej sprawie zapewnienie unijnego komisarza ds. zdrowia Tonio Borga - napisano w komunikacie.

Sprawa dotyczy unijnego rozporządzenia, które zmniejsza dopuszczalny poziom benzopirenu w 1 kilogramie wędliny z 5 mikrogramów do 2 mikrogramów. Takie przepisy zaczną obowiązywać 1 września. Zdaniem Komisji Europejskiej, wędzenie stanowi zagrożenie dla konsumentów, bo w jego wyniku w żywności pojawiają się zanieczyszczenia, w tym substancje rakotwórcze.

Biuro prasowe resortu poinformowało, że dwa tygodnie temu minister skierował w tej sprawie pismo do Borga. Zwrócił się wówczas również z prośbą o przysłanie do Polski ekspertów, którzy przeprowadziliby misję szkoleniową dotyczącą dobrych praktyk wędzenia mięsa w sposób tradycyjny.

Resort podkreśla, że aby pomóc producentom w tym zakresie, przygotowany został cykl szkoleń dotyczących wędzenia - będą one przeprowadzane od czerwca do września. Program zakłada przeszkolenie 800 osób w ramach dwudziestu jednodniowych szkoleń teoretycznych oraz 150 osób w ramach czterech dwudniowych szkoleń z częścią warsztatową.

(edbie)