Premier Mateusz Morawiecki i minister rolnictwa Jan Ardanowski zapowiadają plan dla wsi. Program pomocy rolnikom obejmuje między innymi ponad miliard złotych więcej na dopłaty do paliw rolniczych, osiemset milionów złotych na poprawę jakości gleb i stworzenie Narodowego Holdingu Spożywczego ze spółek takich jak Elewarr, czy upadające giełdy spożywcze. Słowom ministra Ardanowskiego w Sejmie przysłuchiwali się protestujący rolnicy. "To nie jest czas na przyjmowanie planów, w tej chwili trzeba działać!" – mówi oburzeni naszemu dziennikarzowi.

/Archiwum RMF FM

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zapowiada kolejne spotkania z rolnikami. Najbliższe ma odbyć się w Warszawie we środę 25 lipca.

Będę również mówił kolejny raz o szczegółach (programu - red.), bo one odpowiadają temu, co czasami w sposób nieprecyzyjny rolnicy zgłaszają, bo odpowiadają, jak przeciwdziałać patologiom, złym skutkom, w jaki sposób sprawić, żeby w kolejnych latach, sezonach (..) nie pojawiały się te nieszczęścia, te kłopoty rynkowe, na które również zwracają uwagę protestujący rolnicy - podkreślił.

Zastrzegł, że jego program będzie rozszerzany, będą do niego dochodziły dodatkowe elementy, ale "podstawowy zestaw działań precyzyjnie już opisanych będzie wielką szansą dla polskiego rolnictwa".

To nie jest czas na przyjmowanie planów, w tej chwili trzeba działać! - oburzali się rolnicy, którzy są w Sejmie. O wspólnej konferencji premiera Morawieckiego i ministra Ardanowskiego mówili, że to tylko slogany. Głupota, demagogia i hasła wyborcze - usłyszał nasz dziennikarz od jednego z rolników. Inny dodawał: To są puste słowa. 

 
(j.)