Przy średniej cenie ropy naftowej na poziomie 50 dolarów za baryłkę dochody budżetu Rosji zmniejszą się w tym roku o 3 bln rubli, czyli 46,25 mld dolarów. Takie szacunki przekazał minister finansów Rosji Anton Siłuanow podczas odbywającego się w Moskwie dorocznego Forum Gajdara - międzynarodowej konferencji przedstawicieli świata gospodarki i polityki.

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że jego kraj ma podstawy, by zażądać od władz w Kijowie wcześniejszej spłaty przyznanej Ukrainie w grudniu 2013 roku pożyczki w wysokości 3 mld dolarów. Stwierdził przy okazji, że Rosja nie chce bankructwa Ukrainy, ale - jak to ujął - długi należy... czytaj więcej

Z kolei prezes Sbierbanku, największego banku detalicznego w Rosji, German Grief ostrzegł, że przy średniej cenie ropy naftowej na obecnym poziomie, czyli około 45 dolarów, Federacji Rosyjskiej grozić będzie "pełnowymiarowy" kryzys bankowy.

Jest oczywiste, że kryzys bankowy będzie pełnowymiarowy. Ile banków wytrzyma utworzenie takich rezerw, jakie będą konieczne przy średniej rocznej cenie na dzisiejszym poziomie, czyli 43-45 dolarów? - pytał Grief. Według niego, banki prawdopodobnie będą musiały utworzyć dodatkowo rezerwy na kwotę 3 bln rubli.

Poprzedni wieloletni minister finansów Rosji Aleksiej Kudrin wyraził pogląd, że sytuacja na rynku finansowym Rosji może się ustabilizować pod koniec I kwartału, jeśli ceny ropy nieco wzrosną. Zdaniem byłego szefa resortu finansów, obecnie w Rosji trwa proces adaptacji do nowych warunków gospodarczych i określania nowych punktów orientacyjnych dla dalszych inwestycji.

(edbie)