Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła w środę stóp procentowych, co oznacza, że stopa referencyjna, główna stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego, nadal wynosi 4 proc. Nie zmienia to jednak faktu, że raty kredytów i tak mogą spaść.

  • Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych - stopa referencyjna NBP nadal wynosi 4 proc.
  • Mimo braku zmian stóp procentowych, raty kredytów mogą spaść, ponieważ obniżył się wskaźnik WIBOR, który wpływa na wysokość rat.
  • Eksperci prognozują, że w najbliższych miesiącach możliwe są kolejne obniżki stóp procentowych, być może już w marcu.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Narodowy Bank Polski poinformował, że na zakończonym w środę posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych.

Oznacza to, że stopa referencyjna, główna stopa procentowa NBP, nadal wynosi 4 proc. To kluczowy wskaźnik określający minimalne oprocentowanie pożyczek, jakie banki komercyjne mogą zaciągać w banku centralnym, co wpływa na oprocentowanie kredytów w całej gospodarce.

Nie zmieniły się również pozostałe stopy procentowe. I tak: stopa lombardowa wynosi nadal 4,5 proc., stopa depozytowa - 3,5 proc., stopa redyskontowa weksli - 4,05 proc., a stopa dyskontowa weksli - 4,1 proc.

"Dalsze decyzje Rady Polityki Pieniężnej będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej. Czynnikami ryzyka dla perspektyw inflacji pozostają kształt polityki fiskalnej, oczekiwane ożywienie popytu w gospodarce, dalsze kształtowanie się dynamiki płac oraz sytuacja makroekonomiczna za granicą, w tym zmiany cen surowców i inflacji na świecie" - czytamy w komunikacie opublikowanym po posiedzeniu RPP.

RPP przypomniała, że w grudniu 2025 r. - według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego - inflacja spadła do 2,4 proc. z 2,5 proc. w listopadzie i oceniła, że inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii ukształtowała się na "zbliżonym poziomie do odnotowanego w poprzednim miesiącu".

"W Polsce napływające dane sugerują, że dynamika aktywności gospodarczej w IV kw. 2025 r. była prawdopodobnie zbliżona do odnotowanej w III kw. ub.r. W listopadzie 2025 r. roczne dynamiki sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej i budowlano montażowej obniżyły się. Dane z rynku pracy wskazują na obniżanie się dynamiki wynagrodzeń na przestrzeni ubiegłego roku, przy spadku zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw" - podano.

W komunikacie podkreślono, że polski bank centralny "będzie nadal podejmował wszelkie niezbędne działania dla zapewnienia stabilności makroekonomicznej i finansowej, w tym przede wszystkim dla utrzymania inflacji na poziomie zgodnym z celem inflacyjnym NBP w średnim okresie".

Co to oznacza dla kredytobiorców?

Jak zauważa reporter RMF FM Igor Skrzypek, raty kredytów i tak mogą spaść, mimo że Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na obniżkę stóp procentowych. Dzieje się tak dlatego, że banki nieśmiało jednak oczekiwały obniżki i spadł wskaźnik WIBOR, a to on bezpośrednio wpływa na wysokość rat.

Szczególnie znaczący spadek może pojawić się w przypadku kredytów z oprocentowaniem opartym o stawkę WIBOR 6M. Będzie tak dlatego, że aktualizacje w tym przypadku odbywają się bardzo rzadko, raz na sześć miesięcy - wyjaśnia analityk portalu Rankomat.pl Radosław Sadowski.

Jak zauważa, w wielu przypadkach kredytobiorcy mogli jeszcze nie odczuć poprzednich obniżek stóp procentowych, a - przypomnijmy - w drugiej połowie ubiegłego roku było ich aż pięć.

Prognozy ekspertów na kolejne miesiące są optymistyczne dla kredytobiorców. Rada Polityki Pieniężnej prędzej czy później powinna wrócić do cięć stóp procentowych. Wiele analiz wskazuje marzec jako dobry moment na kolejne obniżki.

W komentarzu do środowej decyzji RPP Związek Banków Polskich ocenił, że w tym roku będzie jedna lub dwie obniżki stóp procentowych, przy czym ich skala nie będzie taka, jak miało to miejsce przed rokiem. Według ZBP stopa referencyjna na koniec roku wyniesie ok. 3,5 proc.