„Ta ustawa od samego początku była źle procedowana, źle pomyślana i przede wszystkim nieprzemyślana. Została zrobiona bardzo szybko, zmiany były pisane na kolanie” – tak o nowelizacji Kodeksu karnego mówił w Rozmowie w samo południe w RMF FM dr Piotr Kładoczny.

Prawnik i wykładowca Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego był też pytany o to, jak odpowie na argument, że zaostrzenia kar domaga się społeczeństwo. To że ludzie chcą jakiś zmian w ustawodawstwie, to nie znaczy, że zdają sobie sprawę z konsekwencji ich wprowadzenia. Po drugie, nie możemy zabronić ustawodawcy kreowania polityki karnej, to jest jasne, tylko to musi być robione z sensem, według zasad i przede wszystkim spójnie. Największy zarzut do tej nowelizacji jest taki, że on jest niespójny. Pojawiają się różne elementy, których ustawodawca by nie chciał.  Przy pewnych okolicznościach może się okazać, że jest tendencja do zaostrzenia kary, a kara będzie łagodniejsza jeśli zastosuje się jego przepisy - stwierdził sekretarz zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Co będzie, jeśli prezydent podpiszę nowelizację kodeksu i skieruję ją do Trybunału Konstytucyjnego, ale ona i tak wejdzie w życie - pytał Tomasz Skory. Mamy na przykład w tej ustawie bezwzględne dożywotnie pozbawieniem wolności - wskazał Kładoczny i dodał: Jest to całkowicie sprzeczne z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który orzekł, że powinno być tzw. "prawo do nadziei". Bez takiej możliwości będziemy też musieli coś wymyślić dla osób naprawdę starych w zakładach karnych. Nie będzie można ich zwolnic warunkowo.     

Jeśli widzimy ewidentny bubel prawny to wydaje mi się, że musimy reagować - mówił dr Kładoczny o liście, który do prezydenta RP napisali przedstawiciele środowisk prawniczych. Naukowcy zaapelowali w nim, by Andrzej Duda zawetował nowelizację Kodeksu karnego. Nie wiem czy możemy się przykuć do lwów czy pomnika poniatowskiego przed Pałacem Prezydenckim, ale to co możemy zrobić to powiedzieć: panie prezydencie, proszę uważać. Tryb uchwalania i te zmiany prowadzą do chaosu. Pan jako strażnik konstytucji, nich pan spojrzy na to co piszemy i jako doktor prawa niech pan zapyta specjalistów i zobaczy czy nie mamy racji.

"Rzecznik Praw Obywatelskich nie współczuje Jakubowi A."

Przedstawiciela Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka pytaliśmy też o interwencje policji i zatrzymanie Jakuba A., podejrzanego o zamordowanie 10-letniej Kristiny z Mrowin. Rzecznik Praw Obywatelskich nie współczuje temu człowiekowi, tylko działa w imieniu pewnej zasady chroniącej wszystkich obywateli - powiedział dr Piotr Kładoczny i dodał: Policja nie wykonuje kary. Ma zrobić to co do niej należy, czyli zatrzymać i w jak najmniej inwazyjny sposób doprowadzić na komisariat. Od ukarania jest sąd. Jeśli społeczeństwo oczekuje że policja będzie karała na miejscu to to są bardzo złe oczekiwania. Bardzo niedobrze byłoby, gdyby ktoś wychodził na przeciw tego rodzaju odczuciom społecznym. Te odczucia społeczne należałoby raczej zmieniać­ - ocenił prawnik.

W zeszłym tygodniu na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich opublikowano komunikat Krajowego Mechanizmu Prewencji i Tortur - którego zadania wykonuje RPO - dotyczący okoliczności aresztowania Jakuba A. Według Adama Bodnara, użyte przez policję środki wydają się nieproporcjonalne i miały charakter pokazowy. Jak zaznaczył RPO, zastosowanie kajdanek zespolonych i chwytu obezwładniającego było niepotrzebne, ponieważ zatrzymany nie stawiał oporu.