"Po pierwsze Przemysław Czarnek, przerzucając odpowiedzialność za wysokie ceny paliw na rząd, mówi nieprawdę. Powodem jest chaos na rynkach i destabilizacja Bliskiego Wschodu. Rząd tych cen sam nie podniósł" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Miłosz Motyka, minister energii, polityk PSL. "Jeśli ceny nadal będą rosły w wyniku braku odpowiedniej podaży surowca, także na rynku, to rząd będzie podejmował w tej sprawie działania. Pracujemy nad tym od dawna, zanim jeszcze Przemysław Czarnek został kandydatem na zderzaka" - dodał Motyka, odnosząc się do dzisiejszej propozycji Czarnka, który w weekend został ogłoszony kandydatem PiS na ewentualnego premiera, jeśli partia wygrałaby wybory w 2027 roku.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Wybór Przemysława Czarnka to jest szansa dla Prawa i Sprawiedliwości na wyhamowanie spadków. To będzie polaryzowało dyskusję wokół jeszcze większego radykała niż prezydent Nawrocki. Po to pan Czarnek został kandydatem - żeby zatrzymać przepływ wyborców z PiS-u do Konfederacji oraz do Konfederacji Korony Grzegorza Brauna. Ta retoryka jest już widoczna - powiedział gość Porannej rozmowy w RMF FM.
Przemysław Czarnek w swoim przemówieniu na sobotniej konwencji PiS w Krakowie atakował PSL. Czy odbierze partii Miłosza Motyki głosy? Nie udało się to dotychczas i się nie uda. To po prostu próba polaryzacji dyskusji, ale moim zdaniem to im nie pomoże. Nie pomoże w szukaniu koalicjanta - powiedział nasz gość.
Tomasz Terlikowski zapytał Miłosza Motykę o ewentualną koalicję PSL z PiS. Nikt się z nas na randkę z modliszką nie wybiera, szczególnie, że jest to formacja, która nadal się nie oczyściła. Nie widziałem, żeby Zbigniew Ziobro występował z Prawa i Sprawiedliwości. Może Przemysław Czarnek jest miły, kawę można z nim wypić, ktoś z nim może by nawet przy herbacie posiedział, natomiast politykę to z nim robić trudno. Patrząc na to, co mówi, ściga się na radykalizm z Braunem. To jest jego dzisiaj podstawowe zadanie i retoryka - powiedział Miłosz Motyka.
Ceny amerykańskiej ropy WTI oraz europejskiej Brent przekroczyły 100 dolarów za baryłkę. To poziom, którego nie widziano na giełdach od marca 2022 roku, czyli inwazji Rosji na Ukrainę. Ta cena to także wynik wyboru Teheranu - Modżtaba Chamenei, syn zabitego w amerykańsko-izraelskich atakach ajatollaha, został wybrany nowym najwyższym duchowym przywódcą Iranu.
Składam projekt ustawy z podpisami posłów Prawa i Sprawiedliwości, który obniża czasowo podatek VAT z 23 do 8 proc. i obniża akcyzę na paliwo mniej więcej o 10-9 proc. - powiedział w poniedziałek o poranku Przemysław Czarnek na konferencji prasowej. O to na początku Tomasz Terlikowski pytał Miłosza Motykę.
Przemysław Czarnek, przerzucając odpowiedzialność za wysokie ceny paliw na rząd, mówi nieprawdę (...). Rozmawiałem z ministrem Domańskim (ministrem finansów i gospodarki - przyp. red.), analizujemy sytuację. Jeśli ceny nadal będą rosły w wyniku braku odpowiedniej podaży surowca, także na rynku, to rząd będzie podejmował w tej sprawie działania. Pracujemy nad tym od dawna, zanim jeszcze Przemysław Czarnek został kandydatem na zderzaka - powiedział minister energii, polityk PSL.
Wiemy jednak, z czym może się wiązać mocna ingerencja w rynek. Nawiązuję tutaj do polityki paliwowej - dodał Miłosz Motyka, informują przy okazji że - w kontekście kwestii sprzedaży benzyny przy zachodniej granicy - "żadnej reglamentacji nie będzie, a dostawy są realizowane w sposób nieprzerwany".
Gospodarz Porannej rozmowy w RMF FM dopytał, czy na pewno mamy zapewnione takie zapasy paliw, żeby nie było awarii dystrybutorów - przypominając sytuację sprzed kilku lat, kiedy rozpoczęła się putinowska inwazja na Ukrainę.
Tak, mieliśmy awarię dystrybutorów, mieliśmy kryzys paliwowy, mieliśmy przerwane dostawy akurat wtedy, kiedy żadnego konfliktu na Bliskim Wschodzie nie było. Mieliśmy konflikt - z Rosją - ale sytuacja na rynkach była dużo spokojniejsza. Mieliśmy wtedy obniżkę VAT-u, ale cena benzyny była wyższa niż dziś ze względu na rekordowe marże Orlenu. To zresztą zostało wskazane dość jednoznacznie, porównując wówczas ceny paliwa w Polsce i w Czechach. Orlen dostarczając to samo paliwo za Daniela Obajtka w Czechach i w Polsce - tam ceny były niższe. Dzisiaj jest odwrotna sytuacja (...). Dostawy, które są realizowane przez Naftoport, wskazują na to, że ta podaż surowca na rynek będzie rosła szybciej niż popyt - przypomniał Miłosz Motyka o czasie rządów ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego.
Bierzemy pod uwagę panikę wśród ludzi i na każdy scenariusz jesteśmy przygotowani. Zresztą te pierwsze sygnały były właśnie takie, że wzrost klientów na stacjach wynikał przede wszystkim z tego, że ludzie obawiali się, że paliwa może zabraknąć. Oczywiście tego ryzyka nie ma na ten moment, tylko że lokalnie do przerw w dostawach może dochodzić z powodu właśnie paniki. Paniki, którą wzbudzali także nieodpowiedzialni politycy opozycji - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM minister energii, polityk PSL.
Widzimy już, że już Niemcy przyjeżdżają po paliwo do Polski. Otrzymujemy takie sygnały ze strony przedsiębiorców zajmujących się tym prywatnie, ale także ze strony Orlenu - dodał nasz gość.
Jednocześnie Miłosz Motyka zaznaczył, że zmienność na rynku jest ogromna.
Zmienność jest gigantyczna, zwłaszcza po ostatnich doniesieniach, ale jeszcze nie deklaracjach, o tym, że może zostać zwiększony wolumen ropy na rynku przez państwa zrzeszone w grupie G7 - powiedział.
Na rozmowę Tomasza Terlikowskiego zapraszamy tuż po godz. 8:00 do RMF FM, internetowego Radia RMF24, na stronę RMF24.pl, aplikacji RMF ON i naszych mediów społecznościowych!
Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF, subskrybuj nasz kanał na YouTube.
Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.
Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.
Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.


