Jeżeli Krajowy Plan Odbudowy będzie wyglądał tak, jak dzisiaj, to zagłosuję przeciw – powiedział w Porannej rozmowy w RMF FM poseł klubu Koalicji Obywatelskiej Paweł Poncyljusz. Podkreślił, że KO nie chce „wywrócić” całego unijnego budżetu. „Opozycja nie mogłaby sobie spojrzeć w oczy, gdyby nie dokonała testu wiarygodności rządzących” – podkreślił. Wskazał także, że Europejski Fundusz Odbudowy to 60 miliardów euro „podzielone na dwie szuflady”. „I Krajowy Plan Odbudowy praktycznie nic nie mówi o tej części pożyczkowej, tylko grantowej” – zaznaczył.

Poseł KO Paweł Poncyljusz był pytany o ewentualną zmianę na stanowisku szefa Platformy Obywatelskiej - według informacji mediów wewnątrz partii pojawiają się plany odwołania Borysa Budki. Zdaję sobie sprawę, że taka zmiana personalna miałaby sens, gdybyśmy byli w obliczu wyborów lub poważnych zmian na scenie politycznej (...) Obecnie zmiana szefa PO niewiele zmieni i dla Platformy, i dla polityki - mówił gość Porannej rozmowy w RMF FM. Podkreślił, że decyzje muszą jednak zapaść na gremiach Platformy Obywatelskiej. Jeżeli władze partii uważają, że takie rozstrzygnięcia personalne są najlepsze, to biorą za to odpowiedzialność - powiedział.

Robert Mazurek zapytał także Pawła Poncyljusza o ocenę ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni. Podoba mi się ich podejście do energetyki, do całego sektora zielonego, do dekarbonizacji polskiej energetyki - mówił poseł. Podkreślił, że sam Hołownia nie przekonywał go do zmiany barw partyjnych. Ale sygnały z jego środowiska były - powiedział Poncyljusz. 

Poncyljusz: PSL ma skromniutkie poparcie i proponuje wielką koalicję. To dziwne

Jeżeli dzisiaj PSL proponuje jakąś wielką koalicję, samemu dysponując dość skromniutką ilością głosów i poparcia, to trochę wygląda dziwne - mówił Paweł Poncyljusz w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM komentując pomysł Piotra Zgorzelskiego zbudowania Polskiej Chadecji.

Robert Mazurek zapytał swojego gościa także o powoływanie partyjnych kolegów do spółek samorządowych, w kontekście objęcia stanowiska szefa MPO w Warszawie przez Zdzisława Gawlika, lidera podkarpackiej Platformy. W tym nie ma estetyki. Natomiast jest kwestia tego, że prezydent ma prawo powoływać kogoś, do kogo ma zaufanie, kto będzie reprezentował jego wrażliwość - odparł poseł Koalicji Obywatelskiej.

Poncyljusz powiedział też, ile do tej pory zebrał podpisów pod wnioskiem o likwidację TVP Info: W moim biurze zbieramy cały czas. Ze 20 może zebranych było w naszym biurze.

Robert Mazurek, RMF FM: Dzień dobry, kłaniam się państwu nisko. Moim gościem jest Paweł Poncyljusz, rdzenny warszawiak, poseł z Rzeszowa, wita nas ze Szczyrku, ze swojego pensjonatu. Jak tam w górach, panie pośle?

Paweł Poncyljusz: Pusto, cicho, zwierzęta podchodzą mi dosłownie pod ogrodzenie, a nawet czasami wchodzą na teren posesji. Ale ostatnio nawet bociana pierwszy raz widziałem, co w górach akurat rzadziej. Łatwiej na Podlasiu, na Mazurach, ale nawet tu bocian polował na mysz chyba.

A śnieg jeszcze jest?

Śnieg jest wyżej, w wyższych partiach gór. Ale jeszcze ze 2 dni temu 2 takie kupki śniegu miałem tu gdzieś pod krzakami, na swojej posesji. Tak że zapraszam, panie redaktorze, możemy jeszcze kulkę ulepić. Bałwana chyba nie.

Bałwanów akurat w polityce nie brak, więc zostawmy bałwany spokoju. Panie pośle, jakim cudem, niech pan to nam wyjaśni i miejmy to już za sobą, najbardziej proeuropejska partia w Polsce, Platforma Obywatelska chce wywrócić i zniszczyć taki plan odbudowy całej Europy po pandemii? Wywrócić cały budżet unijny.

Po pierwsze, nie chce wywrócić całego budżetu, bo ten budżet sam się broni w większości krajów. Po drugie, myślę, że opozycja dzisiaj by sobie nie mogła spojrzeć w oczy, jeśliby nie dokonała testu wiarygodności rządzących. Czy rządzący, a więc Zjednoczona Prawica ma dziś większość w Sejmie.

Ale wie pan, wy będziecie głosowali przeciwko. To oznacza de facto wywrócenie całego planu europejskiego.

Nie, panie redaktorze. Dobrze wiemy, że po pierwsze, nie ma żadnego jednego terminu, w którym cała Europa musi to przyjąć. I jeżeli nawet Zjednoczona Prawica nie ma dziś większości do poparcia tego...

Ale zostawmy Zjednoczoną Prawicę, bo jeśli się nie mylę, bo ja wiem, że pan już w wielu partiach w życiu był, kiedyś to nawet wyliczaliśmy...

W dwóch.

No nie, proszę pana. Od Ruchu Stu jakby zacząć liczyć, to mi palców nie starczy. Ale panie pośle, zostawmy pańskie perypetie partyjne. Ja pytam zupełnie serio. Koalicja Obywatelska, Platforma Obywatelska, pan jest posłem Koalicji, deklaruje, że będzie głosowała przeciw. To jest głosowanie przeciwko całemu europejskiemu planowi odbudowy. To jest głosowanie, jak mówi rząd, przeciwko 770 mld zł dla Polski. I rozumiem, że wszystko po to, by wywalić PiS w kosmos?

Po pierwsze, panie redaktorze, żebyśmy byli uczciwi...

To się akurat rzeczywiście przyda, tak.

60 mld euro to są pieniądze, nad którymi mamy głosować - Krajowy Plan Odbudowy. Reszta to są pieniądze, które w ramach członkostwa w Unii Europejskiej Polsce się należą. I co do tego w ogóle nie ma dyskusji. Przypominam panu również, że te 60 mld euro jest podzielone na 2 szuflady. I Krajowy Plan Odbudowy praktycznie nic nie mówi o tej części pożyczkowej, mówi tylko o grantowej.

Panie pośle, pan nie chce odpowiedzieć na proste pytanie.

Ale ja panu odpowiadam.

Dobrze, to jeszcze raz. Będziecie głosowali za czy przeciw, kiedy będzie głosowanie nad Europejskim Planem Odbudowy? Przepraszam, to ja może zadam to pytanie i poproszę o jasną odpowiedź. Europejski Plan Odbudowy na stole, trzeba głosować za lub przeciw. Jak zagłosuje Paweł Poncyljusz?

Jeśli tak będzie wyglądał, jak on wygląda dzisiaj, będę głosował przeciw. Ale moim zdaniem jest szansa na to, żeby to zmienić.

Czyli wolimy wywrócić całą pomoc Portugalii, całemu południu Europy, byle tylko zaszkodzić Kaczyńskiemu.

Nie, panie redaktorze. Pan dobrze wie, że to jest zbytnie uproszczenie.

Panie pośle, pan już wstąpił do Platformy Obywatelskiej?

Nie.

Pytam, bo jak tak sobie pomyślę, to może lepiej, żeby pan nie wstępował, wie pan. Bo jak sobie pomyślałem, kiedy ostatni raz pańska partia wygrała wybory, to wychodzi mi na to, że w 2005 r., 16 lat temu. Tylko że wtedy ta partia to PiS był, tak? A później, ile razy pan kandydował z jakiejś partii, to ona przegrywała. To tak się zastanawiam, może jakiś pomysł, żeby pomóc tej Platformie? To pan nie wstąpi. Tylko co wtedy? Trzaskowski za Budkę? To jest ten wasz pomysł?

No ja już obiecałem moim kolegom z Platformy nie komentować tych personalnych decyzji. Bo te decyzje muszą zapaść na gremiach Platformy Obywatelskiej.

Panie powiedział tak: "Obawiam się, że nowe otwarcie w zakresie programowym nic nie zmieni. Trzeba pomyśleć o zmianie personalnej" - to pan powiedział. Jaka zmianę personalną miał pan na myśli?

Ale to było w kontekście, gdzie zapytano mnie, że jest taki pomysł i co ja na ten temat sądzę. Więc to nie była moja inicjatywa, to po pierwsze. Po drugie, uważam, że dzisiaj, jeśli władze partii uważają, że takie rozstrzygnięcia personalne są najlepsze, no to biorą za to odpowiedzialność.

Czy pan nie ma swojego zdania w tej sprawie? Bo ja pytam o pańskie zdanie, a nie o zdanie partii. Ja rozumiem, że pan mi mówi teraz: "Moje zdanie jest takie, jak zdanie Związku Radzieckiego"?

Wiele się zastanawiałem nad tym w ostatnich tygodniach. I też sobie zdaje sprawę, że taka zmiana personalna może miałaby sens w momencie, kiedy bylibyśmy w obliczu wyborów albo jakichś takich poważnych zmian na scenie politycznej. Natomiast samo zmienianie osoby, która jest dzisiaj szefem Platformy Obywatelskiej dla tej zmiany, niewiele zmieni. Niewiele zmieni i dla Platformy i niewiele zmieni dla życia politycznego.

Ale panie pośle, co oni panu zrobili?

Ale nic mi nie zrobili. Widzi pan, jestem cały i zdrowy.

Mam tutaj cytat pana z 12 kwietnia. Piętnaście dni temu pan widział konieczność zmiany personalnej. Dzisiaj pan nie widzi, bo rozumiem dostał pan po uszach?

Nie widziałem, tylko powiedziałem...

"Trzeba pomyśleć o zmianie personalnej". To pana słowa, nie moje.

Powiedziałem, że jeśli są takie pomysły, to warto je rozpatrywać.

Panie pośle, przepraszam bardzo. Różnimy się tym, że ja mam przed sobą dokładnie expressis verbis cytat z pana.

Ma pan jedno zdanie z rozmowy z dziennikarzem TVP Info, która trwała około 5. min.

Dobrze, ok, w porządku. Pan się wypiera własnych słów. To jest nowa jakość w polskiej polityce.

Nie, ja się nie wypieram własnych słów.

Panie pośle, a już pamięta pan jak się nazywa ruch Trzaskowskiego?

Tak.

A jak?

"Wspólna Polska". To dzięki panu też. Byłem zdyscyplinowany, żeby to zapamiętać.

A, przepraszam, związek zawodowy, który zakłada Rafał Trzaskowski, jak się nazywa?

O nie, nie wiem w ogóle o żadnym związku zawodowym.

"Nowa Solidarność", proszę pana. Pan pozwoli, że panu zacytuję słowa pana prezydenta Trzaskowskiego, który mówił w styczniu tego roku, tak że nie jest to jakaś prehistoria, że "Mamy już opracowany statut związku zawodowego >>Nowa Solidarność<<. Otrzymuję bardzo dużo sygnałów, że ludzie są gotowi, żeby do takiego związku przystąpić". Jeżeli ten cytat nie jest przekłamany, ale jest to cytat z TOK FM, waszej stacji w końcu, no to znaczy, że Rafał Trzaskowski zakłada związek zawodowy, o którym pan nie słyszał?

No nie zostałem zaproszony do tego związku zawodowego.

A pan się w ogóle interesuje polityką, panie pośle?

Troszeczkę.

To widać, że troszeczkę. Rzeczywiście, spróbuję jakiś taki łatwiejszy zestaw pytań, taki z linią melodyczną. Czy kusi pana Szymon Hołownia, żeby pana przyciągnąć do swojego klubu?

Ale w sensie programowym czy w sensie takich rozmów?

Ja nie wiem, jak on pana kusi. Proszę pana, niech pan odpowie na to pytanie, a później odpowie w jakim sensie.

Mi się podobała np. ich...

Cieszę się, że on się panu podoba. Niech pan odpowie na pytanie.

Podoba mi się ich podejście do energetyki, do całego sektora zielonego, do dekarbonizacji polskiej elektroenergetyki. To mi się akurat podoba. Uważam, że ten program jest dość ciekawy i nawet wiem, kto go napisał.

Namawiał pana do przejścia, czy nie?

Nie. On mnie osobiście nie namawiał do przejścia. Ale oczywiście jakieś sygnały ze strony środowiska Szymona Hołowni były.