"Pierwszy raz mamy do czynienia z sytuacją, kiedy ustawa o bezpieczeństwie państwa jest zawetowana przez prezydenta RP. To wyprowadzenie dział nie w kierunku wrogów, tylko w kierunku sojuszników" - tak wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz komentował w Porannej rozmowie w RMF FM decyzję prezydenta. Karol Nawrocki w czwartek wieczorem w telewizyjnym orędziu ogłosił, że nie podpisze ustawy o unijnym programie SAFE.

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał w Porannej rozmowie w RMF FM, że nigdy dotąd prezydent RP nie wetował ustawy o bezpieczeństwie państwa.

To jest zerwanie tej niepisanej umowy skutecznie realizowanej od kilku lat o tym, że bezpieczeństwo jest wyjęte ze sporu politycznego. Pan prezydent jednostronnie tę umowę wypowiedział - ocenił Władysław Kosiniak-Kamysz wczorajszą decyzję prezydenta Karola Nawrockiego.

Pan prezydent ponosi dzisiaj polityczną odpowiedzialność, że zagrał w retoryce partyjnej, politycznej właśnie, a nie patriotycznej, nie jako rzecznik sił zbrojnych i ich zwierzchnik - ocenił szef MON.

O godz. 9 rozpoczęło się posiedzenie rządu, na którym mają zostać podjęte decyzje ws. wdrożenia tzw. planu B w związku z wczorajszą zapowiedzią prezydenta. Będziemy debatować nad uchwałą Rady Ministrów, która wykorzysta istniejące, nie tak doskonałe, jak ten, który zaproponowaliśmy panu prezydentowi, instrumenty, żeby nie zmarnować ani złotówki na szybką modernizację polskiej armii - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Kosiniak-Kamysz.

Podkreślał, że chodziło o 44 mld euro, z czego duża część miała być przeznaczona na infrastrukturę, straż graniczną i policję. To było też jednym z głównych powodów, dlaczego chcieliśmy zapisać nowy instrument w polskim prawie, żeby dla tych formacji ze środków europejskich skorzystać - tłumaczył.

"Dla innych formacji to wręcz niemożliwe"

Na pewno wojsko może liczyć, że zrobimy wszystko, żeby proces modernizacji został zrealizowany tak, jak zgłosili to nasi sztabowcy, sztab generalny, eksperci. Dla innych formacji jest to dużo trudniejsze, wręcz moim zdaniem niemożliwe - przyznał szef MON.

Ta ustawa nie była o zaciągnięciu zobowiązań, o pożyczce, tylko o możliwościach wykorzystywania różnych instrumentów finansowych, w tym europejskiego. Możemy korzystać z instrumentów finansowych, zagranicznych, bo z funduszu wsparcia sił zbrojnych korzystali moi poprzednicy i nie potrzeba do tego żadnych umów, ani decyzji parlamentu, ale chcieliśmy, żeby to było szerzej i lepiej, i z gwarancją bezpieczeństwa dla budżetu MON - dodawał gość Tomasza Terlikowskiego.

"Żaden newsik, odgrzewany kotlet"

Władysław Kosiniak-Kamysz kpił też z oficjalnych zapowiedzi Kancelarii Prezydenta, że na dzisiejsze posiedzenie rządu przyjdzie jej szef, Zbigniew Bogucki. To normalna sprawa, że przy podejmowaniu decyzji dotyczących bezpieczeństwa są przedstawiciele prezydenta. Nie jest to nic nadzwyczajnego, normalna procedura - zaznaczył wicepremier. I dodał, że to "próba zagrania przez Kancelarię Prezydenta jakimś newsikiem, a to żaden newsik, odgrzewany kotlet".

Co z SAFE 0 proc.?

Dopytywany o prezydencki plan SAFE 0 proc., Kosiniak-Kamysz stwierdził, że jest otwarty na dyskusje. Nie odrzucę żadnych pieniędzy dla polskiej armii, niech pan prezydent i prezes NBP przelewają środki z zysku, który podobno już jest, cztery lata go nie było, podobno już jest, przelewają do budżetu, my go wykorzystamy na rzecz bezpieczeństwa. Mamy tyle potrzeb, wojsko, policja, straż graniczna - zaznaczył.

Drugim gościem Tomasz Terlikowskiego w Porannej rozmowie w RMF FM, który komentował prezydenckie weto, był Marcin Mastarelek. Uważam, że weto prezydenta Nawrockiego to jest weto imienia Ursuli von der Leyen i urzędników Komisji Europejskiej, którzy szantażowali w kampanii parlamentarnej rząd Prawa i Sprawiedliwości i rząd Zjednoczonej Prawicy, to oni doprowadzili do tego, że wyborcy prawicy nie ufają już Unii Europejskiej - mówił  były szef Gabinetu Prezydenta RP Andrzeja Dudy. 

Opracowanie: