"Myślę, że rekonstrukcja rządu nie obejmie mojego syna. Jest tam najlepszym ministrem" - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM Kornel Morawiecki. "Bez żalu żegnałbym ministra spraw zagranicznych. Uważam, że cała polityka zagraniczna Polski jest złą polityką. Nie wiem, kto do końca ją prowadzi, ale on (Witold Waszczykowski) powinien prowadzić, jest jej twarzą. (…) To jest coś nienormalnego, że elity, rząd, media również nastawiają Polaków przeciwko Rosjanom - i po drugiej stronie to samo. (…) Marginalizujemy się w sytuacji dynamizmu na świecie" - mówił marszałek senior. Pytany, kogo jeszcze widziałby poza rządem, odparł: "Podobna jest sytuacja z ministrem infrastruktury. Nie widać wykorzystania środków unijnych, kolei nie widać, Mieszkania Plus i tak dalej". W internetowej części rozmowy Kornel Morawiecki, wieloletni działacz Solidarności Walczącej, opowiedział się przeciwko usuwaniu w ramach dekomunizacji pomników żołnierzy sowieckich. "To nie my sami się wyzwoliliśmy spod olbrzymiego nacisku. Oni tu ginęli - ci chłopcy tej Armii Czerwonej" - podkreślił.

Kornel Morawiecki /Marcin Cieślak /RMF FM

Robert Mazurek, RMF FM: Panie marszałku, rekonstrukcja chyba nie obejmie pańskiego syna.

Kornel Morawiecki: Mam nadzieję, że nie obejmie. Ja myślę, że nie obejmie, bo on jest najlepszym tam ministrem. Tak uważam.

POSŁUCHAJ ROZMOWY ROBERTA MAZURKA Z KORNELEM MORAWIECKIM:

Nie spodziewaliśmy się jakoś szczególnie innej odpowiedzi. Ale może powinien awansować? Powinien zostać premierem?

Nie wiem, to nie są moje kompetencje kompletnie. Myślę, że na razie powinien zrobić to, co ma do zrobienia, czyli ma zadbać o tę naszą polską gospodarkę i rozwój. To jest jego główna rola i w miarę dobrze o to dba.

Skoro już pan powiedział, że najlepszym ministrem jest pański syn, to może porozmawiajmy o tych też dobrych, ale już niekoniecznie aż tak dobrych. Kogo by pan oszczędził, kogo by pan nagrodził?

Nie wiem, czy to jest moja rola rozdawać laurki ministrom...

Jak pan chce rózgi, to możemy spytać o rózgi, ale na razie laurki.

Nie śledzę aż tak dokładnie ich działań. To jest oczywiście ważne personalnie, ale ważna jest ta polityka socjalna, która jest polityką całego rządu, nie tylko...

Nie tylko minister Rafalskiej.

Tak. Ta polityka zresztą powodzi się również dzięki temu, że budżet jest dopięty, bo inaczej byłoby bardzo ciężko to zrobić. To jest bardzo ważna polityka, bo to świadczy o tym, że rząd jest takim rządem solidarnościowym, bo całe duże grupy społeczne włącza do udziału w życiu takim narodowym, w życiu kulturowym i w ogóle.

Czyli Morawiecki junior i Rafalska zostają...

Tak myślę.

A kogo by pan pożegnał bez większego żalu?

Bez żalu żegnałbym ministra spraw zagranicznych, ale nie z powodu prywatnych ocen. Uważam, że cała polityka zagraniczna Polski jest złą polityką.

A jest pan pewien, że to on ją prowadzi?

Nie wiem, kto ją do końca prowadzi, ale to on ją powinien prowadzić. On jest jej twarzą, jej symbolem...

Ja będę bronił Witolda Waszczykowskiego...

Można bronić, wtedy jest szansa dyskusji o polityce zagranicznej. Bo to jest coś nienormalnego, panie redaktorze, że elity, rząd i media również nastawiają Polaków przeciwko Rosjanom - i odwrotnie, po drugiej stronie to samo.

No dobrze, ale akurat minister Waszczykowski - mam wrażenie - po prostu daje temu twarz.

No właśnie...

To co? Powinien sam zrezygnować, jeśli chce. Ale widocznie nie chce.

Powinna być tu zmiana, bo zmiana tej polityki zagranicznej jest bardzo istotna, bo my się marginalizujemy w sytuacji dynamizmu na świecie.

Dobrze, to minister spraw zagranicznych bez większego żalu. Ktoś jeszcze? Ja panu podpowiadał nie będę.

Pan mi nie będzie podpowiadał. Podobna sytuacja jest - ale tutaj już się wpisuję w taki chór - z ministrem infrastruktury.

No tak, jakoś przesadnie tego rozwoju nie widać.

Nie widać też trochę wykorzystania tych środków unijnych, kolei nie widać, Mieszkania Plus i tak dalej.

Panie marszałku, właśnie mijają dwa lata od wyborów, niedługo będą dwa lata, odkąd wygłosił pan te swoje słynne przemówienia marszałka seniora w Sejmie. Jak pan ocenia z perspektywy czasu te minione dwa lata "dobrej zmiany"? To rzeczywiście dobra zmiana?

W tym sensie, o którym zacząłem mówić - o tej sprawie społecznej, to jest "dobra zmiana". Bo to jest trochę inna Polska już w tej chwili. To jest Polska bardziej zrównoważona, bardziej taka wspólna Polska. Dawna Polska była podzielona na tych, co im się powiodło, i tych, którzy byli na marginesie. A tu wchodzą ci ludzie z marginesu...

Aczkolwiek podziały polityczne są nie mniejsze, a może nawet większe.

Mnie chodzi o podziały ekonomiczne, ja mówię o kwestiach socjalnych. Te podziały takie ideowe, polityczne nawet się niestety pogłębiają. Po to robię tą swoją partię Wolni i Solidarni - bo uważam...

No i co, myśli pan, że jak wszyscy do niej wstąpimy, to się zjednoczymy?

Nie, że wszyscy do niej wstąpimy - ale uważam, że jest duża przestrzeń polityczna w Polsce...

A skąd ten sukces sondażowy "dobrej zmiany"?

Ten sukces "dobrej zmiany" jest z tego właśnie, że ludziom, że dużym grupom społecznym poprawia się życie, że im się łatwiej żyje, że mają na podręczniki, że mają na wychowanie dzieci, na ubrania. Opowiadała mi wczoraj żona mojego przyjaciela, który umarł, byłem tam na pogrzebie, że spotkała dziecko z takiej ubogiej rodziny i widzi je w nowych ubrankach. I dziewczynka się cieszy, że może mieć wszystko nowe, że jej matka kupiła - bo jest czwórka dzieci. Ona ładnie wygląda, podnosi się jej duma, taka dziecięca duma. To jest piękne. W jakimś sensie ta duma polska się podnosi, tym młodym pokoleniom, te dzieci są nieprzytłumione i tak dalej. To jest bardzo ważne, strasznie ważne!

Kornel Morawiecki, marszałek senior, jest moim i państwa gościem. Panie marszałku, to ja jeszcze takie pytanie. Wbiję szpilę, ale to nie ja, to Paweł Kukiz. Paweł Kukiz powiedział tak, kiedy pan odszedł z klubu Kukiz'15: "Może Kornel doszedł do wniosku, że dla kariery syna pomoże prezesowi Kaczyńskiemu, przechodząc do PiS".

Wie pan, to nie chodzi o karierę syna, bo syn o karierę swoją dba, dla swojej kariery rzucił jakby swoje możliwości. Ja do PiS-u nie przechodzę.

Nie przejdzie pan do Prawa i Sprawiedliwości?

Na razie nie przechodzę i nie widzę potrzeby. PiS nawet zaprasza nas do tego wejścia, a mi się wydaje, że wtedy stracilibyśmy właśnie szansę takiego jednoczenia Polaków. Bo PiS i PO dzielą Polaków na te dwa wyraźne obozy - i to jest słabość.

Panie marszałku, w tej chwili dzieli Polaków sprawa sądów, tzn. ustawy sądowe, które mają wejść w życie, spotykają się z oporem znacznej części społeczeństwa. A pan jednocześnie bardzo ostro krytykuje sędziów mówiąc, że to jest nienormalne, żeby sędziowie sami siebie oceniali.

Bo to jest nienormalne, panie redaktorze, to jest jedna duża grupa społeczna, która nie ma nad sobą czy obok siebie żadnej siły - bo nawet media się trochę boją jakby narazić sądom, bo będą może przez nich ocenianymi, grzywny i tak dalej. Ta ustawa, którą teraz z trudem procedujemy i długo ją robimy, to jest pierwsza ustawa, która daje wyraźny wpływ polityki na sądy - ale to jest dobrze.

Potrzebna jest personalna zmiana w Sądzie Najwyższym?

Myślę, że to jest na razie tylko wierzchołek góry lodowej, ale potrzebna. W sądach jest potrzebna głębsza zmiana. Sędziowie, jak i wiele innych zawodów zostało przez tych dwadzieścia parę lat w dużym stopniu tak trochę zniszczonych, zdemoralizowanych. To są właśnie te elity polskie, które siebie wypromowały. I to jest ten brak naszej niepodległości w dużym stopniu. Bo jak kraj nie ma elit, które służą jemu, to jest taki tylko półniepodległy.


Kornel Morawiecki: Jestem przeciwny przenoszeniu pomników Armii Czerwonej. Tu ci chłopcy ginęli

W internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Kornel Morawiecki był pytany o ustawę dekomunizacyjną. Jak podkreślił: nie poparł tego rozwiązania. "Tam się rusza bardzo wrażliwe symbole - pomniki żołnierzy sowieckich, którzy na naszej ziemi ginęli - to jest moim zdaniem niewłaściwe" - stwierdził. "To nie nasi ojcowie, to nie my sami się wyzwoliliśmy spod olbrzymiego nacisku. Oni tu ginęli - ci chłopcy tej Armii Czerwonej" - zaznaczył wieloletni działacz Solidarności Walczącej. "Ulica XXX-lecia PRL? Nawet mnie tak nie wzrusza. Wzruszają mnie ulice, na których mordercy są na piedestale" - dodawał.

Poseł koła Wolni i Solidarni mówił również o Kukiz’15, którego lider zapowiedział, że w razie zmiany ordynacji wyborczej możliwe jest powstanie partii o tej samej nazwie. Gość RMF FM krytykował postulaty opozycyjnego stowarzyszenia. "Jak patrzę na ten ruch jeszcze przedtem, to była jedyna taka formacja, która za swój główny postulat dawała takie rozwiązanie, które gdyby zostało zrealizowane, to by nas nie było. Rekord świata!" - mówił Morawiecki o propozycjach jednomandatowych okręgów wyborczych. "Proszę, żeby Kukiz zaczął głębiej myśleć. Ja myślę, że będzie razem ze mną, (...) zapraszam Pawła do partii Wolni i Solidarni" - zadeklarował.

Zobacz internetową część Porannej rozmowy w RMF FM!