"Będziemy rozmawiać na komitecie politycznym - pewnie w tym tygodniu. Jestem przekonany, że premier Mateusz Morawiecki ma już swoje przemyślenia, pewnie już rozmawiał z prezesem Jarosławem Kaczyńskim" - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM marszałek Senatu Stanisław Karczewski pytany o rekonstrukcję rządu po wyborach do europarlamentu. "Pracuję w Senacie. Nie znam nazwisk na giełdzie" - zapewnił.

To jest bardzo miła niespodzianka w tej niespodziance naszego sukcesu - powiedział Karczewski pytany o zdobycie mandatu w eurowyborach przez minister rodziny Elżbietę Rafalską. Świetna minister została doceniona przez wyborców - podkreślił. Jednocześnie przyznał, że nie wie, kto zastąpi ją w rządzie.


Nie idzie dobrze, ale będzie - przyznał Stanisław Karczewski w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM odnosząc się do postępów przy realizacji rządowego programu Mieszkanie plus. Nie można zrobić wszystkiego w jednej kadencji - tłumaczył marszałek Senatu. Są już pierwsze efekty. Będziemy współpracować z samorządami. Chcemy, żeby tych mieszkań było coraz więcej i ten program będzie realizowany - dodał. Jak zaznaczył, program "to nie jest wydawanie pieniędzy, to jest dobra inwestycja".


Karczewski przekonywał też w rozmowie z Robertem Mazurkiem, że politycy PiS po wyborach nie spoczywają na laurach. Nie ma żadnego triumfalizmu. Cieszymy się, ale praca, praca, praca, pokora, pokora, pokora. I to 6 razy 'P' ja powtarzałem i będę powtarzał - stwierdził gość RMF FM.

Robert Mazurek: Ktoś przewidział tę skalę waszego zwycięstwa?

Stanisław Karczewski: Chyba aż tak wysokiego zwycięstwa nie przewidywaliśmy.

Obstawił pan w jakimś totku?

Gość: Stanisław Karczewski


Ja nie obstawiałem w totku, ale liczyłem na zwycięstwo. Wierzyłem, że zwyciężymy. Dlatego że mocno pracowaliśmy. W czasie kampanii docierają nie tylko te informacje medialne, jak chociażby te nieprawdziwe, fałszywe, np. zupełnie fałszywe sondaże, które były elementem kampanii wyborczej wyraźnie. Najważniejsza jest atmosfera podczas spotkań z ludźmi, spotkań otwartych. Widać było power, widać było, że ludzie są zainteresowani polityką. Wie pan, panie redaktorze, szanowni państwo, przede wszystkim bardzo dużo ludzi przychodziło na te spotkania. Zawsze im dziękowaliśmy i mówiliśmy, że to świadczy o coraz większym zainteresowaniu Polaków.


Dobrze, sukces odtrąbiliśmy.

Nie, nie, panie redaktorze, proszę dać mi dokończyć zdanie.

Na własną zgubę spytałem.

Nie mówię, panie redaktorze, o naszym sukcesie, ale o NASZYM sukcesie, wszystkich Polaków. No taka frekwencja! Nikt się takiej frekwencji (nie spodziewał - red.)...

To ja w imieniu nie wszystkich Polaków, tylko w imieniu słuchaczy RMF FM spytam: co dalej? Dalej będziecie dla Polski ciężko pracować, wytrwale dzień w dzień wykuwać.

Chciałem to samo powiedzieć. Bardzo dziękuję. Proszę zadawać pytania, odpowiadać, ja będę potakiwać.

Będziecie w pocie czoła, prawda?

Ale panie redaktorze, tak pracowaliśmy. To jest różnica między nami i formacją polityczną, która walczy.

To już mamy za sobą. Odpowiedziałem na pytanie, które zadałem. Pan się zgodził. Teraz zadam pytanie, na które odpowiedzi nie znam. Kto zastąpi minister pracy Elżbietę Rafalską?

Również nie znam odpowiedzi, panie redaktorze. To jest bardzo miła niespodzianka w tej niespodziance naszego sukcesu - ta wysoka wygrana (min. Rafalskiej w eurowyborach - red.). I to jest dodatkowa niespodzianka. Gratuluję pani minister, świetna minister, została doceniona przez wyborców.

Macie takie bogactwo eurodeputowanych, że pewien kłopot.

Mamy bardzo obfite zaplecze. Poważnie odpowiadam. Mamy zaplecze. Mamy i wiceministrów i osoby, które współpracują z ministerstwem. Znają się na tych wszystkich sprawach.

Czy pan ostatnio za długo przebywał w towarzystwie Beaty Kempy, bo ona też nie pozwala dojść do słowa?

Bardzo dawno z panią minister Beatą Kempą nie widziałem się.

Pani minister Beata Kempa zostawia to stanowisko, stanowiska nie będzie. Tu przynajmniej problem z głowy. Natomiast, ministerstwo edukacji to w zasadzie, wiadomo, formalność - Dariusz Piątkowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości ma być następcą niezapomnianej minister edukacji, która już się pakuje do Brukseli, prawda?

Nie wiem, panie redaktorze. Będziemy rozmawiać na komitecie politycznym, czy prezydium komitetu politycznego pewnie w tym tygodniu. Jestem przekonany, że pan premier Mateusz Morawiecki ma już swoje przemyślenia. Pewnie już rozmawiał z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim.

A kiedy ten komitet?

Pewno w tym tygodni albo w przyszłym. Jeszcze nie znam terminu. Nie znam również, panie redaktorze, z perspektywy mojego miejsca pracy - pracuję w Senacie - nazwisk na giełdzie.

Słyszałem o tym, że pani Elżbieta Witek, która miała być następcą Joachima Brudzińskiego, podobno ma się lepiej sprawdzić w roli następczyni pani Beaty Mazurek, ma być wicemarszałkiem Sejmu.

Tutaj pana zaskoczę. Na pewno świetnie sprawdzi się w jednej i w drugiej roli, ale nie wiem, w jakiej będzie...

A pan by w której roli ją widział?

Panie redaktorze, mam swoje przemyślenia. Tymi przemyśleniami podzielę się z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim i premierem Mateuszem Morawieckim.

Skoro pan nie chce mówić to ja powiem.

Nie, ja chcę mówić, tylko nie mogę mówić o tych rzeczach, które jednak są...

Kto będzie następcą Joachima Brudzińskiego?

Panie redaktorze, to są kulisy... Nie możemy o tym. Kuchnia. My musimy mówić o potrawach, smacznych, ładnie... Mówił pan o hamburgerze. Jak jemu...

Bliższa ciału koszula - marszałkiem Senatu jest pan i to się nie zmieni. Wicemarszałkiem Senatu jest jeszcze - chociaż właściwie to nie wiem...

Dziś mamy posiedzenie i Adam Bielan już nie będzie prowadził posiedzenia.

Kto będzie wicemarszałkiem Senatu?

Mamy pewną propozycję, którą przedstawię...

Słucha nas 2,5 mln słuchaczy i pan mówi, że nie...

Ja wiem, ja bardzo serdecznie pozdrawiam.

Pozdrawiam serdecznie wyborców z Radomia. Marszałek Senatu Stanisław Karczewski nie chce państwu powiedzieć nic.

Panie redaktorze, pozdrawiam wszystkich słuchaczy radia RMF FM.

Kto będzie rzecznikiem rządu w takim razie?

Panie redaktorze, niech pan mnie nie ciągnie za język. To są sprawy, które omawia się...

Tego pan nie wie, tego pan nie wie i tego nie powie...

Wiem kto. Nie powiem. Musimy to omówić. Ja nie wiem jeszcze o wszystkim. Niespodzianką jest również mandat dla pani rzecznik rządu.

Ponad 5 minut naszej rozmowy, pan jeszcze nie odpowiedział na żadne pytanie.

Na kilka pytań odpowiedziałem.

Są rekordziści, ale pan idzie naprawdę na wynik światowy. Spróbujmy może zadać jakieś łatwiejsze pytania: jaki dziś dzień tygodnia?

Dziś jest wtorek, panie redaktorze.

A, znakomicie! Czyli jednak na jakieś pytanie pan odpowiedział. To może dobrze panu pójdzie z pytaniem: Kiedy ta rekonstrukcja ma nastąpić w takim razie?

Myślę, że to będzie ten albo przyszły tydzień.

To mnie pan zaskoczył.

Mamy ramy czasowe, do 14 dni.

Właśnie wiem o tym. Więc właśnie w tym czasie to nastąpi. I w tym tygodniu będziemy mieli spotkanie... Ten albo przyszły tydzień. Już niebawem, już będziemy rozmawiali, na ile...

Senat 2019 - to ma być takie pole bitwy, które chce wytoczyć wam zjednoczona - jeszcze bardziej zjednoczona niż normalnie - opozycja. Tak mówił Grzegorz Schetyna, że trzeba zbudować bardzo szeroką koalicję do Senatu. "Uważam, że Senat teraz, w tej sytuacji będzie absolutnie kluczowy". Innymi słowy - oni uważają, że łatwiej im będzie odbić Senat niż Sejm i w związku z tym chcą kontrolować Senat, by ingerować w ustawy.

Tak, znam ten pomysł pana przewodniczącego Schetyny. Poprzednie mu nie wyszły, więc myślę, że ten również nie zostanie zrealizowany. Będziemy mieli bardzo dobrych kandydatów do Senatu - ja już bardzo intensywnie w tym zakresie pracuję.

Już ja to widzę.

Panie redaktorze, pan nie widzi tego, bo nie zobaczy pan, ale ja pracuję. A później pan zobaczy moją pracę, bo zamierzam pojechać do wszystkich okręgów wyborczych, do stu. Łącznie z moim. 

Na widłach pana stamtąd wygonią.

Nie, jestem tam życzliwie przyjmowany, jadę zresztą za chwileczkę do mojego Nowego Miasta nad Pilicą, dzisiaj jest rocznica szkoły.

Proszę państwa, przestrzegamy Nowe Miasto nad Pilicą - marszałek przyjeżdża. Sanepid.

Panie marszałku, dzień hamburgera. 

Tak, nie wiedziałem o tym, zaskakuje pan mnie zawsze czymś?

Pan zjada czy nie?

Zjadam, niezbyt często, ale zjadam.

To niezdrowe podobno, panie doktorze.

Niezdrowe, ale smaczne. Od czasu do czasu zjadam.

Naprawdę?

Tak.

Pan biega. Pan może. Ja nie mogę.

Od czasu do czasu zjadam, aczkolwiek nieczęsto. Ale lubię też takie potrawy.