Skandal w meczu polskiej ekstraklasy pomiędzy Radomiakiem Radom a Koroną Kielce. Goncalo Feio, portugalski szkoleniowiec gospodarzy, który w przeszłości prowadził m.in. Legię Warszawa, w pierwszej połowie meczu został ukarany czerwony kartką i resztę spotkania oglądał z trybun. Przyczyną wykluczenie trenera Radomiaka były "wyartykułowane przez Feio oskarżenia o charakterze korupcyjnym pod adresem sędziego".

  • Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych wiadomości sportowych znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Szokujące sceny w Radomiu. Feio oskarżył sędziego korupcję!

Do odesłania przez arbitra Daniela Stefańskiego trenera Radomiaka Radom na trybuny doszło jeszcze w pierwszej odsłonie gry.  Goncalo Feio zobaczył czerwoną kartkę chwilę po tym, jak goście z Kielc strzelili bramkę na 2:0. W 33. minucie gry goście wykonywali rzut rożny - do piłki dopadł Marcel Pięczek i huknął z woleja pod poprzeczkę. 

Zaraz po tym trafieniu sędzia pokazał czerwoną kartkę trenerowi Radomiaka, który musiał udać się na trybunę. Jak poinformował reporter Canal+ Sport, Błażej Łukaszewski, powodem decyzji arbitra "były wyartykułowane przez Feio oskarżenia o charakterze korupcyjnym pod adresem sędziego".

Korona prowadziła w Radomiu od 8. minuty. Bramkarz Filip Majchrowicz zbyt lekko podał piłkę przy wyprowadzaniu jej z własnego pola karnego. Przechwycił ją Mariusz Stępiński, podał do Wiktora Długosza, a ten nie miał już problemów ze skutecznym strzałem. Gospodarze mogli wyrównać w 15. minucie. Xavier Dziekoński był jednak dobrze ustawiony i nie dał się pokonać Rafałowi Wolskiemu. Dziewięć minut później bramkarz Korony popisał się jeszcze trudniejszą interwencją zatrzymując strzał Capity z 15 metrów. 

Tuż przed przerwą kontaktową bramkę mógł zdobyć Capita. Po jego próbie dośrodkowania piłka odbiła się od poprzeczki. Potem jeszcze świetną okazję miał Maurides. Napastnik Radomiaka, główkując z kilku metrów, posłał jednak futbolówkę tuż obok słupka. W doliczonym czasie gry Dziekoński po raz kolejny uratował Koronę przed stratą gola, broniąc strzał Jana Grzesika. 

Nerwowo po ostatnim gwizdku

W drugiej połowie Radomiak uzyskał sporą przewagę, gdyż z każdą upływającą minutą Korona koncentrowała się na obronie prowadzenia. Gospodarze nie potrafili jednak wypracować sobie dobrej okazji bramkowej. W końcówce gospodarze postawili wszystko na jedną kartę. Na boisku za stopera Adriana Diegueza pojawił się środkowy napastnik Abdoul Tapsoba. Nie przyniosło to jednak efektu, choć kilka razy w polu karnym Kielczan powstało ogromne zamieszanie. 

Po końcowym gwizdku, przy zejściu do szatni doszło do przepychanek pomiędzy zawodnikami obydwu drużyn. Czerwoną kartką ukarany został zawodnik gospodarzy Elves Balde. 

Dziennikarz portalu weszlo.com Szymon Janczyk donosi, że pijany kibic wpadł na murawę i zaatakował piłkarza. "Ktoś z trybun trafił butelką w głowę Michała Siejaka z Korony, który został przewieziony do szpitala" - dodał dziennikarz.

Policja mazowiecka podała, że tuż po zakończeniu meczu pracownicy ochrony ujęli 56‑letniego mężczyznę, który wtargnął na murawę stadionu. Został on wyprowadzony poza boisko i przekazany policjantom.

Korona z awansem w tabeli

Korona odniosło ósme zwycięstwo w tym sezonie i z dorobkiem 30 punktów awansowała na szóste miejsce w tabeli. Radomiak zaś ma trzy punkty mniej i jest dziewiąty.

Starcia Radomiaka z Koroną mają dla obydwu klubów bardzo prestiżowe znaczenie. Na poziomie ekstraklasy obydwa zespoły spotkały się do tej pory siedmiokrotnie. Cztery razy wygrywała Korona, dwa razy Radomiak, a raz padł remis. Jesienią w Kielcach górą byli podopieczni trenera Jacka Zielińskiego, odnosząc zwycięstwo 3:0. Radomianie w piątkowym meczu wystąpili w specjalnie przygotowanych na to spotkanie czarno-czerwono-białych strojach, które upamiętniały strajki w tym mieście z czerwca 1976 roku. 

Korona przystąpiła do meczu osłabiona brakiem kontuzjowanego obrońcy Pau Resty, którego zastąpił Marcel Pięczek. Z kolei trener Radomiaka Goncalo Feio zdecydował się wstawić do podstawowego składu Mauridesa, kosztem Abdoula Tapsoby.

Radomiak Radom - Korona Kielce 0:2

Bramki: 0:1 Wiktor Długosz (8), 0:2 Marcel Pięczek (33). 

Żółta kartka: Adrian Dieguez, Ibrahima Camara (Radomiak), Bartłomiej Smolarczyk, Mariusz Stępiński, Konrad Ciszek, Tamar Svetlin (Korona).

Radomiak Radom: Filip Majchrowicz - Zie Ouattara (65.Josh Wilson-Esbrand), Steve Kingue, Adrian Dieguez (84. Abdoul Tapsoba), Jan Grzesik - Romario Baro (65. Roberto Alves), Christos Donis, Rafał Wolski (65. Vasco Lopes) - Luquinhas (70. Elves Balde), Maurides, Capita. 

Korona Kielce: Xavier Dziekoński - Bartłomiej Smolarczyk, Kostas Sotiriou, Marcel Pięczek - Hubert Zwoźny, Martin Remacle, Tamar Svetlin, Konrad Matuszewski (46. Konrad Ciszek) - Wiktor Długosz (89. Nikodem Niski), Mariusz Stępiński (77. Władimir Nikołow), Antonin Cortes (72. Nono).

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 12 098.