Trwają poszukiwania serca dla dwuletniego chłopca, któremu w Neapolu przeszczepiono uszkodzony organ. Dziecko jest w ciężkim stanie i znajduje się na pierwszym miejscu na krajowej liście transplantacyjnej. "Wierzę w cud" - te słowa matki chłopca cytują włoskie media.

  • Chłopiec przeszedł przeszczep serca. Niestety, organ okazał się uszkodzony.
  • Dziecko jest w ciężkim, ale stabilnym stanie.
  • Śledztwo obejmuje sześciu medyków zaangażowanych w pobranie i transport serca.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Włoskie ministerstwo zdrowia zapewnia, że nieustannie śledzi wszelkie doniesienia o potencjalnych dawcach serca dla dziecka, które przebywa na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Neapolu.

Stan chłopca po wszczepieniu mu uszkodzonego serca jest ciężki, ale stabilny.

Chłopiec ma dwa lata i cztery miesięce. Od końca grudnia utrzymywany jest przy życiu dzięki maszynie ECMO, stosowanej wtedy, gdy serce lub płuca pacjenta przestają działać na tyle, że standardowe leczenie nie wystarcza.

Malec został do niej podłączony natychmiast po przeszczepie pobranego w Bolzano i przewiezionego samolotem do Neapolu serca. Niestety, organ okazał się uszkodzony - prawdopodobnie stało się to w trakcie transportu. 

Śledztwo ws. przeszczepu

Sprawa uszkodzonego organu i nieudanego przeszczepu trafiła na czołówki mediów we Włoszech. Ministerstwo zdrowia podjęło decyzję o wysłaniu inspektorów do szpitala w Bolzano, gdzie serce zostało pobrane oraz do Neapolu, gdzie je wszczepiono.

W styczniu rodzina chłopca złożyła zawiadomienie na posterunku karabinierów, w wyniku którego dochodzenie wszczęła prokuratura w Neapolu. Śledztwem objęto sześciu medyków z tamtejszego szpitala. To członkowie zespołu, który udał się do Bolzano po serce. Dla potrzeb śledztwa skonfiskowano pojemnik, w którym organ był przewożony.

Według prawnika reprezentującego rodzinę, zamiast tradycyjnego lodu jako czynnika chłodzącego, użyto suchego lodu (który może osiągnąć temperaturę nawet -75 stopni Celsjusza), zamrażając i uszkadzając przeszczepione serce.

"Mój syn bezwzględnie potrzebuje nowego serca, wierzę w cud" - powiedziała Patrizia, matka dziecka. Jej słowa cytują włoskie media.

U chłopca zdiagnozowano przed dwoma laty ciężką kardiomiopatię rozstrzeniową, czyli chorobę mięśnia sercowego. Przeszczep był koniecznością.